PiS oddaje Polskę pod nadzór Trumpowi. Robi wszystko, żeby zadowolić bankruta w Białym Domu. To czołganie się przed nim nie tylko upokarza, lecz tracimy suwerenność w obronności a za chwilę będziemy musieli się podporządkować gospodarczo. Nie zrozumiałe poddaństwo jest o tyle dziwne, że za wszystko musi płacić pod dyktando amerykanów.
Oddanie się we władanie, człowiekowi, który podejmuje decyzje na podstawie wpisów na TT, zdumiewa. Jego chwiejność emocjonalna rozwala cały system polityczny nie tylko na jego podwórku, ale na całym świecie. Dzisiaj mówi to, robi co innego, żeby jutro wszystkiemu zaprzeczyć. Jego niestabilność jak widać PiSowi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, bardziej uaktywnia poddaństwo. Tym bardziej, że Trump co chwilę pokazuje wszystkim swoją pogardę i lekceważenie. Jest dla siebie autorytetem i wyrocznią, pomiata innymi i wszystko neguje.
PiS oddaję nasze bezpieczeństwo w ręce totalnego szaleńca. Jego zapewnienia o przyjacielskich relacjach tak naprawdę nic nie znaczą. Wiara, że w sytuacji zagrożenia przyjdzie nam z pomocą, jest tak naiwna jak to, że przyzna się do dużych zażyłości z Putinem. Oddajemy się i to na kolanach człowiekowi, który dba tylko i wyłącznie o swoje dobre samopoczucie. Jego puste i nic nie znaczące słowa, które wypowiada dla chwilowych korzyści, mogą się za niedługo odbić Polsce taką czkawką, dla której nie będzie już odwrotu. Jego perspektywa pozytywnego świata nie istnieje. Konflikt rodzi problem, który za chwilę w jego szale może doprowadzić do skutków tragicznych. Jego rozumowanie polityki jest płytkie i niebezpieczne.
Obecna władza robi wszystko i nawet więcej niż oczekuje to mieszkaniec Białego Domu. Wymyśla jakieś rzeczy tak absurdalne w swoich kosztach, że świat ze zdziwieniem obserwuje nasze poddaństwo. Mieliśmy już w historii swoich panów na Kremlu. Zostaliśmy wykorzystani w wojnie Busha, którą wywołał tylko dlatego, żeby zadowolić przemysł zbrojeniowy. Teraz znowu, nie ucząc się na doświadczeniach, oddajemy Państwo w wasalny układ, gdzie nie mamy pewności co do zamiarów Trumpa. Jest to niebezpieczeństwo, które zostało zlekceważone przez głupotę obecnej władzy. Szukanie na siłę sojuszu nigdy dobrze się nie kończy. Zawsze ten co chcę jakieś akceptacji jest wykorzystywany i to na warunkach, zasadach i regułach silniejszego. Mgliste obietnice jakiś korzyści jak widać otumaniły pisowską władze.
Polska, którą, jak to Kaczyński powiedział, postawił na nogi z klęczek, teraz sam rzucił na kolana przed Trumpem. Jego aberracja jest swoistą zdradą stanu. Oddaję Polaków w ręce szaleńca, który poświęci nasz kraj dla swoich interesów. Byliśmy już niedoszłą republiką radziecką, teraz chcemy zostać 51 stanem Ameryki. Tylko po co i dlaczego? Może dlatego, że zyskamy pewność, że przyjazń Trumpa i Putina będzie zabezpieczeniem naszych granic wschodnich. Innego racjonalnego wytłumaczenia nie ma i nie będzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)