24 obserwujących
256 notek
246k odsłon
  2320   0

Pedofil bez kary? Typowe.


Moralna zgnilizna, od której robi się niedobrze:

Andrzej Dymer, szef licznych instytucji kościelnych i zaufany biskupów, oskarżany o molestowanie seksualne i pedofilię, zmarł we wtorek po długiej chorobie. [...] Jego sprawa powróciła do przestrzeni publicznej po reportażu, jaki w poniedziałek wyemitowała stacja TVN24. Pokazano w nim trwającą bezskutecznie od ponad 25 lat walkę jego ofiar o ukaranie sprawcy, a także parasol ochronny, jaki nad księdzem roztoczyli hierarchowie kościelni.

Chwała tym wychowawcom, dziennikarzom oraz księżom, którzy próbowali to wyjaśniać. Niestety, Kościół jako instytucja poległ całkowicie, podobnie jak państwo. Ten chory człowiek był przerzucany z miejsca na miejsce, a zeznania ofiar lekceważono. Dopiero po nagłośnieniu sprawy przez media prymas Polski przeprosił pokrzywdzonych.

Jeśli ktoś jeszcze wierzy, że po skandalach pedofilskich Kościół odzyska dawne zaufanie społeczne, jest wyjątkowo naiwną osobą. Oczywiście nadal spora część społeczeństwa nie chce przyjąć do wiadomości, jak dalece ułomną jest ta megakorporacja. Są to jednak – jak mniemam – głównie osoby starsze bądź wychowane w szczególnie religijnych rodzinach. Te pierwsze prędzej czy później odejdą z tego świata, tych drugich jest coraz mniej.

Pedofilia jest zjawiskiem obecnym w każdym środowisku, także – co straszne – w naturalnej rodzinie. Ostatnio naświetlone zostały niecne zachowania w środowisku celebrytów. Uważam, że najgorsze są nie same ohydne występki, lecz systemowa i skuteczna ochrona krzywdzicieli. Jeśli jakieś środowisko aktywnie wspiera, tuszuje przewinienia, usprawiedliwia pedofila, to jest to środowisko z gruntu skundlone, godne pogardy i odrzucenia. Tacy ludzie nie są moimi bliźnimi i nie stosuję do nich Chrystusowego nakazu miłości. Przeciwnie – o ile samego pedofila należy zamknąć w więzieniu lub lecznicy, o tyle zdrowych skądinąd na umyśle ludzi, którzy roztaczali nad nim parasol ochronny, należałoby po prostu uśpić. Zboczeńcy zawsze będą istnieć, jednak to na INNYCH ludziach spoczywa obowiązek przeciwstawiania się im.

Zapewne pod tą notką pojawią się komentarze, że najwięcej pedofilów jest wśród homoseksualistów. Otóż uświadamiam Wam, iż sam homoseksualizm NIE wiąże się z niczyją krzywdą. Homoś jest homosiem i nikomu nic do tego. Wszelkie „lawendowe mafie” to efekt wielowiekowego podejścia do tych ludzi, którzy szukali najwyraźniej ratunku przed domagającą się spłodzenia potomka rodziną. Swoją drogą ciekawe, o ile zmniejszyłyby się kościelne kadry, gdyby przyjmowano do stanu kapłańskiego wyłącznie heteryków.


Lubię to! Skomentuj236 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo