Jak widać obietnice przedwyborcze mają dla obecnej koalicji rządzącej jakieś znaczenie, gdyż przymierza się ona ostro do przedstawienia ustawy o związkach partnerskich. Jak będzie potem, czy ta ustawa zostanie przepchnięta, czy prezydent ją podpisze – nie wiadomo. Niemniej dobrze, że przynajmniej są próby wprowadzenia tego prawa w życie.
Jak dla mnie to wchodzimy wreszcie pełną parą do nowoczesnej Europy, w której jest miejsce i na tradycyjne małżeństwa, i na inne formy prawne związku dwóch osób. Naturalnie budzi to opór tradycjonalistów, konserwatystów i tych z chrześcijan, którzy wciąż są wierni nauczaniu któregoś z kościołów. Dla nich związki partnerskie oznaczają deprecjację instytucji małżeństwa, a nawet działanie wbrew Konstytucji, która tę instytucję chroni. No cóż, pożyjemy, zobaczymy, która opcja zwycięży. :)


Komentarze
Pokaż komentarze (281)