No, muszę przyznać, że pan Tomasz Terlikowski zmienił się nie do poznania. Wykazuje się bystrością umysłu, trafnością sądów tudzież zdrowym rozsądkiem. Poczytajcie zresztą sami:
Wiem, że według wielu katolików ci, którzy nie mają już nic wspólnego z Kościołem, nie powinni się wypowiadać na temat tych, którzy jeszcze uczęszczają na msze, a już na pewno nie powinni oceniać decyzji o wychowaniu dziecka w wierze. Zapewniam, że ja się Waszych rodzicielskich decyzji nie czepiam. Wyrażę jednak swoją subiektywną opinię: otóż pan Terlikowski ma świętą rację, twierdząc, że dziecko musi do pierwszej komunii dojrzeć. Pokłosiem robienia przez dekady wielkich spędów dziewięciolatków z tej okazji było uformowanie rzesz tzw. katolików letnich, którzy w późniejszym życiu nie traktowali nauk Kościoła serio. Jeśli ta instytucja ma przetrwać, powinna stawiać na dogłębną, jednostkową formację duchową, a nie na łapanie każdego, jak leci.
Oczywiście jest to problem samego Kościoła, ja to jedynie oceniam okiem laika. Wy, jako w większości chrześcijanie, powinniście sami się nad tym dylematem zadumać. Jeśli zależy Wam na przetrwaniu.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)