Karolina Nowicka Karolina Nowicka
434
BLOG

Jak humanitarnie zabijać zwierzęta?

Karolina Nowicka Karolina Nowicka Rozmaitości Obserwuj notkę 247


Jestem osobą być może pełną hipokryzji według tzw. wegetarian, gdyż pomimo niekłamanej sympatii dla zwierząt pozostaję zatwardziałym mięsożercą. Co więcej, zauważam, że bez mięsa nie obyłyby się nasze futrzaste pociechy, czyli psy i koty. Tak więc potrzebujemy tego surowca. Skąd go wziąć? Ano, trzeba uśmiercić masę skądinąd inteligentnych, wrażliwych stworzeń. W naszej kulturze są to krowy, świnie i drób, ale w innych jada się wspomniane psy i koty, a nawet robactwo. Człowiek może jeść wszystko. I powinien (!) jeść wszystko. Ale czy to oznacza, że musi być dla przeznaczonych na rzeź zwierząt okrutny?

Każdy z nas może doświadczyć głodu. Wówczas współczucie dla zabijanej zwierzyny zanika. Liczy się tylko napchanie sobie żołądka kaloryczną treścią. Czy jednak w czasach sytości i dobrobytu nie powinniśmy wykazać się większą moralnością, także w stosunku do rogacizny, trzody oraz ptactwa domowego, które masowo idą do ubojni? Warto zadbać o to, żeby zabijanie odbywało się w sposób bezbolesny, szybki i skuteczny. Tymczasem czytałam w paru miejscach, że ubój przemysłowy jest naprawdę paskudny. Do tego dodajmy złe traktowanie zwierząt przed śmiercią i mamy obraz etycznej klęski homo sapiens.

Co z myślistwem? Mam z tym pewien kłopot. Otóż jest to wciąż forma hobby. Mordowanie zwierząt dla przyjemności powinno już dawno odejść do lamusa. Jednak myśliwi pożerają zdobyte poprzez swoją krwawą działalność mięso. I chyba zabijają szybciej i w mniej stresujący sposób niż pracownicy ubojni. Do tego zwierzyna z lasu ma o wiele lepsze życie niż trzymane w przemysłowych hodowlach bydło. Tak więc nie potępiam tych ludzi.

Okazuje się jednak, że PEWNE sposoby pozyskiwania mięsa, choć w świadomości wielu ludzi niewinne i uświęcone tradycją, są tak naprawdę czymś potwornym. Poczytajmy:

To nie jest żaden sport, zabawa, rekreacja, ani relaks. To okrucieństwo praktykowane pod ochroną prawa, okrucieństwo nie dyktowane głodem, ale powtórzmy — atawistycznym instynktem. Po jednej stronie mamy prymitywną satysfakcję czerpaną ze złapania wodnego zwierzęcia, a po drugiej stronie jego okaleczanie, czasami wielogodzinną męczarnię i śmierć przez uduszenie.

Czyli wędkarstwo, ta wspaniała, często rodzinna rozrywka, jest w istocie barbarzyństwem niegodnym empatycznego i rozumnego człowieka. No tak, tylko kogo przekonam tym tekstem? Jak ktoś jest tępym wyznawcą upośledzonej wersji moralności, czyli zwrotu z Pisma Świętego: „Będziesz czynił sobie ziemię poddaną”, to nie trafią do niego (zazwyczaj jest to mężczyzna) nawoływania o litość dla ryb. Przeciwnie, będzie durnowato dowcipkował i szydził z cudzych uczuć wyższych. Podobnie jak aborcjoniści szydzą z walki „pro-liferów” o kraj bez aborcji. Swoją drogą, to ciekawe, że wielu obywateli walczy o zakaz uśmiercania nawet zarodków, ale już czujące i rozumiejące wiele zwierzęta nie są dla nich aż tak istotne.

No dobrze, ale jak w takim razie humanitarnie pozyskiwać ryby na pożywienie? Być może lepsze byłoby łowienie siecią (o czym można przeczytać TUTAJ) wraz z natychmiastowym ubojem zwierzęcia. Nie jestem jednak przyrodnikiem i nie mam – poza etyką – argumentów za tym sposobem łowienia. Zachęcam zatem do dyskusji na ten temat.

A może uważacie, że tylko pełny wegetarianizm wraz z pozbyciem się mięsożernych pupilków oznacza miłość do przyrody? :)


Miłośniczka przyrody, wierząca w Boga (po swojemu) antyklerykałka, obyczajowa liberałka. Lubię słuchać audiobooków, pisać na Salonie, rozmawiać z ludźmi w Necie. W życiu realnym jestem odludkiem, nie angażuję się społecznie, właściwie to po prostu spokojnie wegetuję, starając się jakoś uprzyjemnić sobie tę swoją marną egzystencję. Mało wiem i umiem, dlatego każdego, kto pisze sensownie i merytorycznie bardzo cenię. Z kolei wirtualne mądrale, które wiedzą jeszcze mniej ode mnie, ale za to uwielbiają kłótnie i nie stronią od ad personam, traktuję tak, jak na to zasługują.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości