Ano, na przykład takie:
- Wzrost altruizmu młodego pokolenia (przyszłych rodziców), ich zdolności do poświęcania czasu i uwagi innym, rezygnacji z części aspiracji dotyczących kariery zawodowej, indywidualnej konsumpcji czy wykorzystania czasu wolnego na rzecz kariery rodzinnej.
- Wzrost wartości emocjonalnej przypisywanej posiadaniu kilkorga dzieci, np. poprzez ekspozycję młodego pokolenia na normy kulturowe budujące pozytywną wartość emocjonalną rodziny kilkudzietnej (media, kultura i sztuka, edukacja, przykłady i wzorce).
- Desekularyzacja, zwłaszcza wśród młodego pokolenia.
- Zwiększenie powszechności małżeństw, zwiększenie ich trwałości.
- Zwiększenie zaangażowania mężczyzn w życie rodzinne.
- Zmniejszenie subiektywnie postrzeganych kosztów alternatywnych dla macierzyństwa przez kobiety z wyższym wykształceniem.
- Równouprawnienie postrzegania kobiet rezygnujących z zewnętrznej pracy zawodowej na rzecz pracy domowej.
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/mateusz-lakomy-czas-na-polski-plan-demograficzny/
Pytanie tylko, kto ma się tego podjąć. Bo chyba nie państwo, prawda? :)


Komentarze
Pokaż komentarze (42)