Komuś tu mocno odwaliło:
Dalej wzmiankowany bloger twierdzi, że dopiero PO wychowaniu potomstwa kobieta może się spełniać na innym polu. :)
I tak to patologią stał się WOLNY WYBÓR oraz pragnienie robienia w życiu czegoś innego niż wypełnianie czysto biologicznej funkcji. Ot, poziom dzikusów z buszu.
Powiedzmy wprost: nie ma to jak strzelać sobie w stopę. Baby mają takich osobników głęboko w miejscu, gdzie słońce nie dochodzi. A im bardziej będzie się naciskać na dzietność, tym większa będzie niechęć kobiet wobec potencjalnego macierzyństwa. Bo dzieci rodzi się DLA SIEBIE, nie społeczeństwa.



Komentarze
Pokaż komentarze (114)