Typowano wielu różnych pisarzy, lecz w końcu wygrała autorka, o której... nic nie wiem! Wstyd.
Pod tekstem rozgorzała dyskusja: o zasadności wyboru niezbyt popularnej twórczyni, o wartości poezji, wreszcie – o tym, kto ma szansę na wyróżnienie w przyszłym roku. Osobiście cieszę się, że padło na kogoś mało znanego, gdyż może to zachęcić Polaków do sięgnięcia po nowe utwory. Taki Murakami zyskał już swoją publikę, nie trzeba go reklamować. :)



Komentarze
Pokaż komentarze (10)