Jason Derulo nie zaśpiewał co prawda w Zakopanem swojego najbardziej gorszącego hitu, "Swalla", o seksie oralnym i połykaniu spermy, ale i tak utwory, które wybrano na noworoczny koncert TVP, były dość dalekie od promowanego w naszym kraju życia cnotliwego. Za śpiewanie o pozamałżeńskim seksie (o zgrozo!), pieszczotach oralnych i o podnieceniu (o tempora, o mores!) wokalista przytulił okrągłą sumę, a rodziny z dziećmi zostały z drgającą nóżką do rytmu "Savage Love".Plotek


Komentarze
Pokaż komentarze (4)