Nie będzie to notka o przemocy berlińskiej policji podczas brawurowej „Akcji Krzyż”, przeprowadzonej przez ROG w Berlinie.
Niech się tym zajmują znawcy przedmiotu oraz eksperci od zwyczajów zabaw ludowych. W notce pojawi się tylko jeden cytat z wypowiedzi naszego wybitnego prezesa, który w tym miejscu przytaczam:
„Jeden niemiecko-brukselski kredyt już zaciągnęli. Jutro planują zawrzeć umowę dotyczącą współpracy wojskowej Polski i Niemiec, twierdząc, że podniesie ona poziom naszego bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę, jak dzisiaj brutalnie zostali potraktowani nasi obywatele w Berlinie, jedynego, czego możemy się spodziewać ze strony Niemiec, które ani nie przepracowały swojej nazistowskiej i imperialistycznej przeszłości, ani swojego stosunku do Polaków, to noża w plecy” – stwierdził lider PiS. „Co robi polska ambasada w Berlinie? Co robi MSZ?” – zakończył wpis Kaczyński.
Jedno, co mnie trochę zaniepokoiło, to okłamanie przez polskiego konsula w Berlinie posłów interweniujących pod MSZ w Warszawie.
Nawet niemieckie dzieci wiedzą, że każdy trafiający do szpitala musi osobiście wypełnić i podpisać dokumenty wskazujące osobę lub osoby, które należy bądź można zawiadomić, gdy podpisujący znajdzie się w placówce. Takie pismo można sporządzić jeszcze przed wystąpieniem nieszczęścia. Trzeba o tym myśleć przed nieplanowanym przez nas wypadkiem lub przed zamierzonym spotkaniem z berlińską policją.
Od 1 stycznia 2023 roku wprowadzono tzw. Ehegattennotvertretungsrecht (prawo do awaryjnego reprezentowania małżonka). Jeśli dojdzie do nagłego wypadku lub ciężkiej choroby, a pacjent jest nieprzytomny, drugi małżonek (o ile nie żyją w separacji) automatycznie zyskuje prawo do informacji i podejmowania decyzji medycznych, ale maksymalnie na 6 miesięcy. Nie dotyczy to partnerów bez ślubu, dzieci ani rodziców dorosłych osób.
Jeśli stan pacjenta jest stabilny, ale nie ma z nim kontaktu, a trzeba podjąć ważne decyzje, do akcji wkracza pracownik socjalny szpitala. Zgłasza on sprawę do niemieckiego sądu opiekuńczego. Sąd w trybie ekspresowym (często w ciągu kilku lub kilkunastu godzin) wydaje tymczasową decyzję o ustanowieniu kuratora prawnego. To powinien wiedzieć każdy pracownik ambasady i każdy, kto chce poruszać ten interesujący temat.
Teraz przechodzę do „Akcji Krzyż”
Jeśli idziesz z grupą znajomych lub mijasz innych wiernych i pod wpływem impulsu (np. nagłego wydarzenia, emocji) decydujecie się wspólnie pomodlić pod pomnikiem lub w innym miejscu, w którym coś stoi lub leży, nie ma obowiązku zgłaszania tego ani występowania o zgodę. Prawo w Berlinie zwalnia takie spontaniczne zgromadzenia z jakichkolwiek formalności. Możecie od razu przystąpić do modlitwy. Policja nie ma prawa jej rozwiązać tylko dlatego, że nikt jej wcześniej nie zapowiedział.
Są jednak sytuacje, w których przedmiot kultu wymaga szczególnej oprawy, takiej jak modlitwa z użyciem środków nagłaśniających, flag innych państw czy ilustracji historycznych. W takim przypadku należy dokonać zgłoszenia i z reguły nie spotyka się to z odmową. Jedynym warunkiem jest to, aby trzymanego krzyża lub drzewca flagi nie używać jako narzędzia fizycznej agresji. Sprawa jest więc prawnie uregulowana, a w wyjątkowych sytuacjach modlący się otrzymują nawet ochronę sił specjalnych.
Nie wiem, dlaczego ROGranic, prowadzony przez wybitnych organizatorów, nie sprawdził miejsca akcji i przeprowadził ją (na szczęście bez powodzenia) w strefie specjalnej.
Wystarczyło wystąpić o zgodę na zorganizowanie modlitw w takiej strefie.
W Berlinie istnieją trzy takie obszary, a przepisy mówią o nich następująco:
„Ustawą o ochronie przestrzeni publicznej ustawodawca skorzystał z upoważnienia zawartego w art. 8 ust. 2 Ustawy Zasadniczej do prawnego ograniczenia podstawowego prawa do wolności zgromadzeń w przypadku zgromadzeń na wolnym powietrzu. Podstawowy zakaz zgromadzeń na obszarach chronionych, określony w § 2 ustawy o obszarach chronionych, ma na celu zagwarantowanie zdolności operacyjnej i funkcjonalności Bundestagu, Bundesratu i Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Powinny one móc wykonywać swoje obowiązki bez zakłóceń, jakie mogą wynikać ze zgromadzeń. Z uwagi na wysoką wartość wolności zgromadzeń, obywatele mają prawo, na mocy § 3 ustawy o obszarach chronionych, do uzyskania zezwolenia na zgromadzenie na obszarze chronionym. Zgromadzenia spontaniczne na obszarach chronionych są niedozwolone”.
Zgodę na takie „występy” wydaje Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych RFN. Arogancja, bezmyślność i nieznajomość prawa ze strony organizatorów „Akcji Krzyż” doprowadziły do jej niepowodzenia. Można śmiało powiedzieć, że „kto krzyżem wojuje, od pały ginie”, co znalazło odzwierciedlenie w Berlinie w dniu 16 czerwca 2026 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)