Jest 500 zł na rehabilitację osób o znacznym stopniu niepełnosprawności - powiedziała przed spotkaniem z protestującymi w Sejmie rodzicami osób niepełnosprawnych rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Oznaczałoby to, że rząd spełnia oba główne postulaty protestujących. Tymczasem protestujący propozycję odrzucili uznając, że postulaty nie zostały spełnione.
- Propozycja rządu to manipulacja, bo zaproponowano nam 500 zł nie jako dodatek pieniężny, ale jako np. darmowe pieluchy, czy dostęp do sprzętu rehabilitacyjnego - powiedziała w piątek Iwona Hartwich, jedna z protestujących w Sejmie matek osób niepełnosprawnych. (onet.pl)
Czy Kubuś pozbawiony dostępu do rehabilitanta, podstawowych środków higieny i innych pierdoł potrzebnych inwalidzie będzie mógł funkcjonować ? Troskliwa mamusia mówi, że tak. Jak dostanie w łapki 500 zł. Sprytne zagranie troskliwych rodziców ukazuje słabość naszych politycznych orłów, którzy nie przewidzieli tego, że darmowa rehabilitacja, pampersy i inne pierdoły są dla troskliwych rodziców niepożądanym balastem. Tak zdrowi kombinują.
Rząd ma możliwości kontroli prawidłowego wydawania pomocy finansowej dla niepełnosprawnych. Tak jak w każdej grupie społecznej istnieje możliwość, że pomoc trafi do zboczeńców, narkomanów, pijaków i wszelkiej maści pasożytów. Na takie bandyckie wydawanie pieniędzy podatnika zgody być nie może.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)