,,– Po pierwsze, i chcę to mocno podkreślić: minister edukacji narodowej nie pozwoli na indoktrynację w szkołach. Są kompetencje przynależne samorządowi i te, które są przynależne organowi państwa, jakim jest MEN. To minister określa, co jest w podstawie programowej, jakie są przedmioty, jak wyglądają ramowe plany nauczania, jakie kwalifikacje mają nauczyciele. Prezydent Warszawy, każdy wójt i burmistrz ma swoje, inne określone prawem kompetencje. Wątpliwości budzi też sama deklaracja, zwłaszcza rola, jaką mają spełniać tzw. latarnicy – powiedział wiceminister edukacji Maciej Kopeć, komentując deklarację LGBT+. " (TVP)
Biskup trochę powiedział, minister też głos zabrał, a głosów prawdziwych homoseksualistów jak nie było, tak nie ma. Szkoda, ale zrozumiałe jest, że środowisko homoseksualne tak jak heteroseksualne o swoich fantazjach, problemach i przyjemnościach publicznie nie opowiada. Tym bardziej że opowieści przyjemności nie dają.Można śmiało powiedzieć, że ,,milcząca cisza" świat intymny do przodu pchała i efekty są zadowalające. Nie każdy jednak ciszę toleruje i mamy teraz popiskiwanie ciot i pedałów z piórkami w dupie i strojących się w kobiece ciuchy. Już pedalstwu nie wystarczą komórki z wibratorem i wzajemne kablowanie w doborowym towarzystwie. Oni chcą nowej zabawki. Bo dla kogo się będzie ciota stroiła, jak następców wyprodukować nie jest w stanie. Nie ma jeszcze lekarzy anallogów, którzy wzorem ginekologów nawet przez największe rozwarcie potomka pedała nie są w stanie wydobyć. Dodam więc śmiało, że cioty i pedały mają raczej przesrane. Strzeżmy się więc latarnika, który nie przyjdzie po to, by latarnie zapalić, ale po to, by dla jakiejś osranej przyjemności wieczne milczenie zgwałcić.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)