J. W. Goethe wypada mi zacząć:
Czczą tam skarga, gdzie sam czyn przemawia,
Łupieże, mordy i inne bezprawia
Lisa Mykity wiadome są światu.
Wobec twojego śmiem rzecz majestatu,
Ze ten zbój za kęs kapłona tłustego
Dałby, gdyby mógł, z nas tutaj każdego;
Radby dał nawet cześć i dobro krola,
Do tego doszła już jego swawola!
Historia Lisa Mykity nie kończy się tragedią ale nie każdy lisem Mykitą jest.
Kohlberg Kravis Roberts & Co. została głównym udziałowcem Axel Springer. Przejęcie Springera przez KKR˛&Co przebiegało wystarczająco dynamicznie by doprowadzić Springera do wycofania się z MDAX (niemiecki indeks giełdowy dla spółek średniej wielkości ) jeszcze w tym miesiącu, ale prawdziwe przejęcie planowane jest na pierwszy kwartał 2020.
Jeszcze nie wiadomo czy niemiecka giełda pozwoli wkroczyć Springerowi na indeks Small-Cap-DAX (indeks małych spółek), ale KKR&Co nie po to kupuje, by gdzieś wkraczać. KKR˛&Co kupuje tanio, wyciska wszystko, co jest do wyciśnięcia i odsprzedaje ukształtowany przez wycisk produkt dalej.
Wszyscy mający nadzieję, że Springer zniknie z niemieckiej areny medialnej, mylą się więc okrutnie, bo Springer to historia Niemiec i do Niemiec wróci. Ile Niemcy będą musieli KKR&Co zapłacić, by odzyskać historię, jeszcze nikt powiedzieć nie może, ale KKR już może zaliczyć kupno Springera do największych udanych inwestycji w historii KKR&Co.
Powracam do Lisa, który Mykitą nie jest i muszę powiedzieć, że Lis von Springer znajdzie się w sytuacji, o której wszystko można powiedzieć, ale że jest komfortową już nie. Setki Lisowi podobnych finansowanych przez Springera jeszcze nie odczuwa komfortu życia dostępnego tylko bezrobotnym, więc jeszcze śpią spokojnie, ale kiedyś trzeba się obudzić. Tak jak onet.pl zlikwidował przynoszący straty dział blogów i komentarzy, tak KKR&Co zlikwiduje Lisopodobnych. Kontrakt inwestorski KKR&Co został zawarty na pięć lat.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)