Nie umiem dołączać zdjęć, nie dodam więc zdjęcia Pani Prezydentowej Kaczyńskiej ( i proszę mnie akurat dziś nie namawiać do zgłębiania technikaliów), ale właśnie Ja chcę teraz wspomnieć.
Po przejrzeniu kilku wpisów poświęconych Rocznicy, przygnębienie, jakie jej towarzyszy, uderzyło we mnie nową falą smutku i niebezpiecznej goryczy.
I wtedy…. stanęła mi przed oczami Jej łagodnie uśmiechnięta twarz i odsunęła nadciągajacą chmurę gniewu.
" Każdy przeżywa inaczej" - zdawała się przypominać ABC traumy.
Powracam do wspomnień i zadumy, całkowicie wolna od chęci komentowania wpisów, które akurat m n i e nie pasują.
Jutro.
Jutro wrócimy do upartego upominania się o przyzwoite śledztwo, do sporów, walki. Dziś otulmy pamięcią Ofiary. Nawet te, z którymi nie bardzo nam było po drodze.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)