"Gazeta Polska Codziennie" dotarła do tajnych rządowych instrukcji ws. debaty smoleńskiej, która miała się odbyć w Sejmie już w styczniu 2013r. pod honorowym przewodnictwem Bogdana Borusewicza.
W instrukcji zaznaczono, że większość wśród prelegentów mają stanowić naukowcy „W”, czyli zwolennicy teorii wypadku, a tylko kilku „Z” (zwolennicy zamachu).
Nagle, w ostatniej chwili, ze wszystkiego się wycofano.
Jak wyjaśnia gazeta, grupa "W" miała się składać z członków komisji Millera i komisji Macieja Laska, a "Z" - z naukowców zbliżonych do zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza.
W konspekcie podkreśla się, że ważne jest, aby większość gości stanowili "W", a "tylko kilku Z. Na 10-15 naukowców, około 3 "Z" - czytamy w "Codziennej"
Naukowcy z grupy "Z" nie dowiedzieli się o tych planach, ponieważ z niewiadomych przyczyn spotkanie odwołano. "Po raz pierwszy słyszę o takim projekcie, nikt nas o nim nie informował.
Gdyby jednak tak to zostało rozpisane, oznaczałoby próbę jakiegoś dyktatu, a nie uczciwą konfrontację stanowisk" - mówi "GPC" Antoni Macierewicz.
"Codzienna" próbowała skontaktować się z marszałkiem Bogdanem Borusewiczem, aby zapytać o przyczynę odwołania debaty, ale wyłączył telefon.
Bardzo ciekawe, ale czy na pewno wiarygodne?





Komentarze
Pokaż komentarze (29)