Współpracownicy głowy państwa twierdzą, że Bronisław Komorowski nie został zawczasu poinformowany o tym, jakich kandydatów na ministrów wybrał Donald Tusk – nieoficjalnie dowiedział się „Newsweek”.
Z naszych informacji wynika, że ostatnie osobiste spotkanie prezydenta z premierem miało miejsce jeszcze przed ostatecznymi rozmowami Donalda Tuska z kandydatami na ministrów.
– To była rozmowa w rodzaju: „A może ten resort połączymy z tym? Albo ten z tamtym?” Konkretów było w niej niewiele.
Prezydent nie będzie wszczynać w tej sprawie rabanu, bo to nie w jego stylu, ale ma poczucie, że pewien obyczaj został naruszony – twierdzi osoba z otoczenia Bronisława Komorowskiego.
Nieporozumienie mogło wziąć się stad, że szef rządu spotykał się z kandydatami na ministrów tuż przed rekonstrukcją.
Większość tych rozmów miała miejsce w ciągu czterech dni poprzedzających ogłoszenie zmian w rządzie.
– Jest też druga możliwość. Premier nie skonsultował się z prezydentem, bo bał się, że nazwiska jego kandydatów wyciekną do mediów – twierdzi jeden z posłów PO.
Wg. artykułu Michała Krzymowskiego na Onet.pl
To tylko info-notka - ciekawostka :)



Komentarze
Pokaż komentarze (27)