Wszyscy jak w amoku wałkują tam i spowrotem wpadkę trzech posłów PiS.
Zgadzam się, że to była żenująca historia, ale ile można o tym pisać??
Salonowi blogerzy nie piszą (no, nie wszyscy) o sprawach naprawdę istotnych dla kraju, tylko rzucają się na rzekomo sensacyjne kąski i strasznie wszystkich to kręci.
A ja wczoraj znalazłam w Interii taką wiadomość:
"Czas oczekiwania do lekarzy onkologów wydłuża się.
Najdłużej, bo niemal pół roku, czeka się na wizytę u hematologa.
Mimo że już za półtora miesiąca ma wejść w życie pakiet antykolejkowy, to Ministerstwo Zdrowia nie jest jeszcze gotowe na jego wprowadzenie.
Brakuje stosownych przepisów, nie ma planu finansowego" - informuje dzisiejsza "Gazeta Polska Codziennie".
Dla chorych na raka w walce z chorobą liczy się każdy dzień.
Jednak jak pokazuje raport fundacji WHC średni czas oczekiwania do lekarza specjalisty lub na zabiegi wynosił we wrześniu br. 1,3 miesiąca.
Od maja wzrósł o tydzień.
Z kolei według OnkoBarometru na konsultację u specjalisty czeka się średnio 1,7 miesiąca.
Przy próbie umówienia się do hematologa mija średnio pięć miesięcy od momentu rejestracji do wizyty.
Pacjent w Polsce na leczenie czeka aż trzy razy dłużej niż na przykład pacjent w Wielkiej Brytanii.
To jest prawdziwy, tragiczny problem.
Ale ciągle podsuwa się nam tematy zastępcze a o takich sprawach się milczy.
Zastanówcie się trochę :)
Przepraszam, ale na ew. komentarze odpowiem za ok. 3-4 godziny.


Komentarze
Pokaż komentarze (106)