Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
3 obserwujących
51 notek
37k odsłon
  1649   1

Karakałpacja – na zawsze autonomia?

Czas na opowieść o Karakałpacji. Albo o Karakałpakstanie, jak kto woli. Podejrzewam jednak, że bez względu na to, jakbyśmy tej krainy nie nazwali, o istnieniu takiego zakątka na etnicznej i administracyjnej mapie Azji Środkowej mało kto u nas wie. Tymczasem Karakałpacja od 2013 r. mogłaby (a niemało jest takich, którzy twierdzą, że powinna) być niepodległym państwem…

Zacznijmy jednak od początku. Od roku 1925, kiedy tereny na południe od Morza Aralskiego, zamieszkiwane przez Karakałpaków - grupę etniczną pochodzenia tureckiego - zostały wchłonięte przez ZSRR jako Kazachska ASRR Karakałpackiego Obwodu Autonomicznego. W roku 1932 została utworzona Karakałpacka Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka. Autonomia została nadana Karakałpakom w ramach „zadośćuczynienia za ucisk caratu”. Ostatnia zmiana administracyjno-nazewnicza przed wybuchem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nastąpiła w roku 1936. Wtedy Karakałpacka ASRR stała się częścią Uzbeckiej SRR.

Stan ten utrzymywał się do schyłku i rozpadu ZSRR. W roku 1990, parlament Karakałpacji ogłosił suwerenność państwową. Była to suwerenność bardzo krucha. Władze Uzbekistanu po ogłoszeniu wyjścia z ZSRR włączyły Karakałpację w swój obszar i porozumiały się w 1993 r. z jej rządem, obiecując przeprowadzenie referendum niepodległościowego na terenie autonomii w roku 2013.

Oczywiście żadnego referendum nie było, a separatyści karakałpaccy są przez władze Uzbekistanu szykanowani. Najsłynniejszy – Aman Sagidullajew, przywódca ruchu Alga Karakalpakstan – musiał uciekać z kraju, po tym jak został oskarżony o nadużycie stanowiska szefa firmy produkującej sprzęt rolniczy i defraudację około 1 miliona dolarów. Pod autorytarnymi rządami Islama Karimowa wszelkie ruchy separatystyczne były tłamszone, a po jego śmierci w roku 2016 i objęciu władzy przez Szawkata Mirzjojewa sytuacja niewiele się zmieniła. Niepodległościowe ambicje ożyły, ale wciąż pozostają w sferze marzeń.

Główne tezy dotyczące kwestii niepodległości Republiki Karakałpakstanu i opresji ze strony Uzbekistanu wyraził Sagidullajew jeszcze w 2017 r. podczas spotkania OBWE w Warszawie. Jego zdaniem konieczne jest m.in. uzyskanie niepodległości, opuszczenie przez wojska i inne służby uzbeckie terytorium Karakałpakstanu, integracja z Kazachstanem oraz przystąpienie Republiki Karakałpakstanu do OBWE i ONZ.

Zatrzymajmy się przy administracyjno-politycznych aspektach autonomii. Prawo do niepodległości zostało uznane w art. 1 konstytucji Karakałpakstanu:

Karakałpakstan jest suwerenną republiką demokratyczną będącą częścią Republiki Uzbekistanu. […] Republika Karakałpakstanu ma prawo do odłączenia się od Republiki Uzbekistanu na podstawie ogólnokrajowego referendum przeprowadzonego przez ludność Karakałpakstanu.

Republika Karakałpakstanu posiada narodowe symbole suwerennego państwa. Obejmują one flagę (bardzo podobną do jej uzbeckiego odpowiednika), godło państwowe i hymn. Jeśli chodzi o administrację polityczną, stolicą republiki jest miasto Nukus. Pochodząca z 1993 r. konstytucja, poprzez 120 artykułów podzielonych na 26 rozdziałów, określa podstawowe zasady republiki, prawa, wolności i obowiązki obywateli oraz organizację administracyjną, polityczną oraz sądowniczą. Trzeba jednak pamiętać, że rolą nadrzędną stanowi nie w pełni demokratyczny system polityczny Uzbekistanu z prezydentem na czele. Dlatego zapisy konstytucji bywają traktowane „elastycznie”.

image

Władzę ustawodawczą Republiki Karakałpakstanu pełni 65-osobowy parlament Jokargi Kenes. Wybory do tego organu dobywają się co 5 lat. Biorą w nich udział partie działające na terytorium całego Uzbekistanu, a w roku 2019 wygrała w Karakałpacji partia urzędującego prezydenta kraju.

Zadania izby ustawodawczej Karakałpakstanu obejmują przyjmowanie ustaw, powoływanie sędziów oraz sprawowanie kontroli parlamentarnej. Jednym z ich obowiązków jest wybór przewodniczącego Jokargi Kenes, który jest najwyższym urzędnikiem republiki. Władzę wykonawczą sprawuje 12 ministerstw (Gospodarki, Finansów, Wychowania Przedszkolnego, Oświaty, Spraw Wewnętrznych, Pracy, Zdrowia, Sprawiedliwości, Rolnictwa, Kultury, Kultury Fizycznej i Mieszkalnictwa), którymi kieruje Prezes Rady Ministrów.

Premier jest wybierany przez przewodniczącego Jokargi Kenes i wchodzi jednocześnie w skład gabinetu ministrów Uzbekistanu, a jego nominacja musi zostać zatwierdzone przez Prezydenta Uzbekistanu. Jeśli chodzi o władzę sądowniczą, Karakałpakstan ma dwa sądy najwyższe, odpowiednio dla spraw cywilnych i karnych, a także specjalny sąd gospodarczy. Jego Prokurator Generalny jest wybierany przez Jokargi Kenes „w porozumieniu z Prokuratorem Generalnym Republiki Uzbekistanu”. Jak zatem widać, niby jest autonomia, ale jej nie ma, bo wszelkie decyzje personalne zapadają za zgodą najwyższych organów władzy Uzbekistanu.

Język karakałpacki (bliższy kazachskiemu niż uzbeckiemu) ma status równy językowi uzbeckiemu i jest nauczany w szkołach i na wyższych uczelniach. Samorząd terytorialny jest w większości dwujęzyczny, podobnie jak media. Używany również bywa język rosyjski.

Liczbę obywateli Karakałpakstanu określa się na ok. 1,8 mln osób, z czego ok. pół miliona to Karakałpacy, a pozostali to Uzbecy i Kazachowie oraz inne nacje.

Karakałpacja, w czasach ZSRR rozkwitająca, dziś należy do najbiedniejszych obszarów Azji Środkowej. Zubożenie było w dużym stopniu nie do uniknięcia, bo wiązało się m.in. z dewastacją ekosystemu i spowodowanym rabunkowa polityką z okresu ZSRR wysychaniem Morza Aralskiego.

Dziś główne zasoby republiki to bawełna i ryż. Poza tym, obejmujący powierzchnią jedną trzecia Uzbekistanu, pustynny przeważnie kraj, ma jeszcze jeden bezcenny surowiec – ropę naftową. Istotne są też złoża gazu. I to chyba dwa główne powody, dla których Karakałpacy nieprędko, o ile w ogóle, doczekają się prawdziwej niepodległości.

image

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka