Blog
kompletny ekspotent
kierdel
kierdel jaja se robię czasem
24 obserwujących 300 notek 215974 odsłony
kierdel, 2 maja 2017 r.

Czy w snookerze nadeszła era Selby'ego?

494 20 0 A A A

Broniący tytułu 2-krotny Mistrz Świata Mark Selby pokonał w morderczym meczu 4-krotnego Mistrza Świata Johna Higginsa 18:15 i został aktualnym Mistrzem Świata w snookerze.


Snooker jest jedną z niewielu dyscyplin sportu, w której najwyższy poziom można utrzymywać przez bardzo długi czas. W tym roku w Mistrzostwach Świata występowało ośmiu dawnych Mistrzów; oprócz wymienionych grali jeszcze 5-krotny zwycięzca Ronnie O'Sullivan oraz jednokrotni zdobywcy trofeum: Stuart Bingham, Graeme Dott, Peter Ebdon, Shaun Murphy i Neil Robertson. Jeśli dodamy do tego 2-krotnego Mistrza Marka Williamsa i jednokrotnego Kena Doherty'ego, którzy odpadli w eliminacjach, to okaże się, że w tegorocznych rozgrywkach czynny udział brali Mistrzowie z ostatnich 19 lat!


W mojej ocenie poziom całych Mistrzostw był wysoki. Nie widziałem żadnego kompromitująco słabego meczu (oczywiście mogłem obejrzeć tylko skromny wycinek całego turnieju), a takie zdarzały się w poprzednich latach. Moją opinię potwierdza duża liczba brejków stupunktowych (74).


Patrząc obiektywnie, tytuł należał się Markowi Selby'emu jak psu buda. To najlepszy gracz ostatnich lat, od wielu miesięcy numer jeden na liście rankingowej, z wielką przewagą nad pozostałymi. Selby jest snookerzystą kompletnym. Świetnie prowadzi białą bilę, dzięki czemu buduje wysokie brejki; umie ustawiać snookery i z nich wychodzić; dobrze gra z przyrządu i znakomicie ocenia sytuację na stole. Najważniejszą jego zaletą jest jednak niezwykle twardy charakter. Selby nie poddaje się w żadnej sytuacji, nawet kiedy wysoko przegrywa. Widziałem frejmy, w których podchodził do stołu potrzebując czterech snookerów do zwycięstwa – i te snookery uzyskiwał!


A mimo to w finale kibicowałem Higginsowi. Selby preferuje bezpieczną grę defensywną i swoje zwycięstwa zawdzięcza zwykle taktyce, którą realizuje z żelazną konsekwencją. Swych przeciwników zamęcza granymi bez końca odstawnymi. Dla mnie Selby to Jose Mourinho snookera. Natomiast Higgins gra bardziej ofensywnie i często podejmuje spore ryzyko, choć oczywiście daleko mu do radosnej spontaniczności O'Sullivana czy Judda Trumpa. Kiedy jest w formie, to ryzyko to zwykle mu się opłaca. Ale nie wtedy, kiedy gra przeciwko Selby'emu...


Mecz finałowy miał bardzo zmienny przebieg. Najpierw na wysokie prowadzenie 10:4 wyszedł Higgins. Wtedy nastąpiło przebudzenie Selby'ego – pisałem już, że on nigdy się nie załamuje! – który doprowadził do wyniku 16:12 na swoją korzyść. Wówczas pogoń rozpoczął Higgins i wygrał kolejne 3 frejmy. Końcowa, bardzo taktyczna rozgrywka należała jednak znowu do Selby'ego.


Czy jesteśmy świadkami początku nowej ery w snookerze? Czy po latach dominacji innych świetnych snookerzystów – najpierw Steve'a Davisa, następnie Stephena Hendry'ego, a ostatnio Ronnie'go O”Sullivana – nadeszły czasy Marka Selby'ego? To całkiem możliwe. W tej chwili jego przewaga nad innymi graczami jest bardzo wyraźna, a że jest, jak na snookerzystę, całkiem młody (ma 33 lata), nie widać powodów, dla których miałby zwolnić tempo. Dlatego kolejne lata mogą należeć do niego. Ale, szczerze powiedziawszy, nie jestem pewien, czy mam się z tego cieszyć...


Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że do eliminacji dopuszczono z dziką kartą najlepszego polskiego snookerzystę Adama Stefanowa, który jednak przegrał w pierwszej rundzie z niezbyt znanym Danielem Wellsem 7:10.

Opublikowano: 02.05.2017 07:34.
Autor: kierdel
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Sześć praw kierdela o dyskusjach w internecie
  1. Gdy rozum śpi, budzą się wyzwiska.
  2. Trollem się nie jest; trollem się bywa.
  3. Im mniej argumentów na poparcie jakiejś tezy, tym bardziej jest ona „oczywista”.
  4. Obiektywny tekst to taki, którego wymowa jest zgodna z własnymi poglądami.
  5. Dyskusja jest tym bardziej zawzięta, im mniej istotny jest jej temat.
  6. Trzecie prawo dynamiki Newtona w ujęciu salonowym: każdy sensowny tekst wywołuje bezsensowny krytycyzm, a stopień bezsensowności krytyki jest równy stopniowi sensowności tekstu.
Tymon & Transistors - D.O.B. (feat. Jacek Lachowicz)

free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • "Nie można cofnąć się w przód" Jak to nie! Kiedyś, kiedy za dużo wypiłem, cofnęło mi...
  • Przecież to lepszy sort, więc nie może ubierać się na sportowo - niezależnie od...
  • Oczywiście, że nie zwalnia. Psim obowiązkiem obywatela jest płacenie podatków (a abonament...

Tematy w dziale Sport