Kisiel Kisiel
62
BLOG

Nieobciachowy kandydat

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 8

Minister Spraw Zagranicznych Sikorski podał w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, jakie zadania uważa za najważniejsze, gdyby przypadła mu funkcja prezydenta Polski:

"radykalne cięcia etatów w Kancelarii Prezydenta, skoncentrowanie się na sprawach międzynarodowych i obronności"

To pierwsze jest chyba najłatwiejsze do zrealizowania, wystarczy, że zwolni urzędników Lecha Kaczyńskiego.

Z drugim zadaniem również chyba sobie poradzi, dość przypomnieć, jak doceniono Sikorskiego w Stanach za dowcip o polskim przodku Baraka Obamy i np. to, co powiedział Sikorski po nieudanych próbach wypromowania siebie na sekretarza generalnego NATO pod adresem swego konkurenta - byłego premiera Danii Rasmussena:

"Chciałbym serdecznie pogratulować panu premierowi Rasmussenowi wyboru na sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jestem przekonany, że jeśli będzie z talibami walczył tak energicznie, jak z ociepleniem klimatu, to będzie bardzo dobrym sekretarzem generalnym naszego sojuszu."

O dożynaniu watah czy nazwaniu prezydenta Kaczynskiego chamem nie ma co wspominać, bo to wypowiedzi dotyczące spraw wewnętrznych.

No i trzecia sprawa - kwestie związane z obronnością. Tu również  zaznaczył się minister Sikorski, np gdy odchodził teatralnie z MONu, albo kiedy oznajmił, że nie jest zwolennikiem lobbingu w sprawie umieszczenia na terytorium Polski tarczy antyrakietowej.

fot. Radek Pietruszka  ( źródło )

Widać więc, że Radosław Sikorski będzie godnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej. Takiej formuły użyła w latach osiemdziesiątych moja była pani dyrektor i jednocześnie lektor partyjny Komitetu Wojewódzkiego PZPR pod adresem Jaruzelskiego. Moim zdaniem do Sikorskiego również pasuje to jak ulał.

Co jeszcze ujawnia w wywiadzie dla GW Sikorski? Ano np. to, że jeśli zostanie prezydentem bez wahania podpisze ustawy o parytecie płci w polityce i o zakazie palenia papierosów, natomiast na pewno nie zgodzi się na wieszanie krzyży w szkołach. Bo ja jestem nieobciachowy, wyjaśnia.

No po prostu wymarzony kandydat na prezydenta Polski. Po co nam jakieś prawybory partyjne. Wszystko jest jasne - prezydent Sikorski jest naszą świetlaną przyszłością. Głosujmy na nieobciachowego kandydata.

http://www.wprost.pl/ar/188109/Sikorski-glosujcie-na-mnie-zeby-nie-bylo-obciachu/

http://www.pitbul.pl/sprasowani/sikorski-instruuje-rassmusena

http://kisiel.salon24.pl/20110,drobne-slowko-raczej-czyli-sikorski-o-tarczy

i dla przypomnienia parę słów komentarza R. Szeremietiewa o wizycie Sikorskiego w Moskwie i o historii stosunków polsko-rosyjskich - http://szeremietiew.blox.pl/2008/01/Minister-Sikorski-w-Moskwie.html

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka