Kisiel Kisiel
121
BLOG

Milczeć jak Palikot

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 29

Niesiołowski nie wytrzymał. W łódzkiej Wyborczej mówi tak:

"zdarzyły się akty agresji propisowskich dziennikarzy. W ten fatalny schemat na pewno wpisał się program Pospieszalskiego, swoisty seans nienawiści. Był artykuł Zdzisława Krasnodębskiego z sentencją "Gardzę wami". I jeszcze tekst w "Gazecie Polskiej" byłego działacza PZPR Marcina Wolskiego "Na kolana, posypać głowy popiołem" oraz opinia Jarosława Marka Rymkiewicza "Nie macie prawa iść za trumną". I na koniec tekst redaktora Mazurka, któremu się wydawało, że jest głową państwa, bo używał liczby mnogiej (pluralis maiestatis), gdy atakował swoich przeciwników politycznych.

Były też insynuacje antyrosyjskie posła Górskiego (jednak za nie przeprosił) i Macierewicza. Szaleje Tadeusz Rydzyk. A proszę pamiętać, że to był okres żałoby i druga strona na te zaczepki nie reagowała. Wiele zależy od tego, co teraz zaczną mówić liderzy PiS-u. Bo na razie skandalicznie wypowiadali się drugorzędni politycy i propisowscy dziennikarze. Ja chcę wierzyć, że PiS przy pomocy zmarłego prezydenta, ludzkiego żalu, bólu i cierpienia nie będzie próbował wygrać wyborów.

Pana zdaniem Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach prezydenckich?

- Myślę, że tak. Ale powtarzam, mam nadzieję, że PiS nie wystartuje z hasłami, że kto krytykował Lecha Kaczyńskiego, powinien czuć się moralnie odpowiedzialny za jego tragiczną śmierć. Na razie takie sygnały są ze strony trzeciorzędnych polityków. Tu się musi wypowiedzieć Jarosław Kaczyński, który na razie milczy, co jest zupełnie zrozumiałe. Jeśli PiS będzie chciał wykorzystać tragedię w Smoleńsku do zdobycia władzy, to będziemy mieli najbardziej brutalną kampanię w historii.

Czy decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu nadal będzie dzielić Polaków?

- Tak. Ta decyzja - pochopna i niefortunna - wpisała się w walkę polityczną. Chociaż wierzę, że kardynał Stanisław Dziwisz miał dobre intencje. Spór polityczny to spór realny. To dyskusje o tym, jak mamy prowadzić politykę wschodnią, o nasz stosunek do integracji europejskiej, do prywatyzacji, do reformy służby zdrowia lub szkolnictwa. To także poważne zastanowienie się, czy mamy obchodzić uroczyście tylko klęski, czy może też sukcesy i wygrane. A spór o miejsce pochowania jest sporem symbolicznym. Sporem bardzo groźnym, bo będzie to bardzo mocno dyskutowane po zakończeniu żałoby.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7786069,Niesiolowski____Przez_jakis_czas_nastapi_wyciszenie.html

 

Niesiołowski nie wie, że może zrobić tylko jedno: milczeć jak Palikot. Jego czas się skończył.

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka