Kisiel Kisiel
350
BLOG

Czas katastrofy

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 25

Oficjalnie obowiązuje 8,56, jednak kilka doniesień każe zmodyfikować moment katastrofy.

1. relacja reportera Wiktora Batera dla Polsatu: dziennikarz mówi, że  że dowiedział się o katastrofie o 10:40czasu lokalnego (8:40 warszawskiego) i dodaje, że to zaledwie "4 minuty po katastrofie". 

Pytanie: skąd dziennikarz usłyszał o katastrofie na na 16 minut przed jego nią?

 

2. Antoni Macierewicz mówił w wywiadzie dla Radia Maryja z piątku, 16 kwietnia, że o 8.47dowiedział się od jednego z oficerów, że są jakieś kłopoty z lądowaniem, ale sytuacja już opanowana.

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21108       

(w 14 minucie rozmowy; polecam jednak wysłuchanie całości, bo pojawia się w niej masa innych znaczących wątków, np. filmiku 1,24, czy faktu obstawienia całego terenu wokół Smoleńska przez rosyjskie służby przed katastrofą i  braku zabezpieczenia terenu katastrofy w kilka godzin po tym zdarzeniu)

http://niepoprawni.pl/content/amacierewicz-refleksje-po-tragedii-w-smole...

 

3. Na lokalnym smoleńskim forum podano informację, że odczyty w dyspozytorni energetycznej o zerwaniu tej linii są z godziny: 10:39:50 (8:39:50 czasu polskiego). Linia energetyczna nie była pierwszą przeszkodą na ziemi, z którą zderzył się samolot. Od pierwszego zetknięcia z ziemią nie upłynęło jednak więcej niż kilka sekund, więc z dokładnością do minut, rzeczywisty czas katastrofy to 8:39 czasu warszawskiego.

korzystałem m.in. z bloga ckwadrata: http://www.blogpress.pl/node/3749#comment-11641

 

Pytanie: dlaczego mimo wielu relacji, że katastrofa wydarzyła się wcześniej, wciąż obowiązuje 8,56.? Czy podanie rzeczywistego czasu katastrofy mogłoby zmodyfikować obraz wydarzeń? Czy te piętnaście, może dwadzieścia minut różnicy nie było czasem potrzebnym, jak sugerują niektórzy komentatorzy w internecie, na "posprzątanie"? Np. według bezpośrednich relacji po katastrofie trzy osoby przeżyły i ciężko ranne miały trafić do smoleńskich szpitali. Sprawa filmiku 1,24. Przejęcie tajnych polskich materiałów z rozbitego samolotu przez służby rosyjskie.

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka