Kisiel Kisiel
84
BLOG

Kto najwięcej chleje?

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 1

To ciekawe, że ci, którym przez lata nie przeszkadzał na stanowisku prezydenta notoryczny pijak, którzy nawet nie zająknęli się na wieść o alkoholowych i narkotykowych problemach młodego Donalda, dziś ujadają na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego nigdy nietrzeźwego nie widzieli.

Dziennik podaje, ile w której instytucji państwowej się wódy żłopie za nasze pieniądze. I tak w czołówce jest ministerstwo Schetyny, w którym wydano na chlanie 104 tysiące złotych w 2008 roku. U Radka w emeszecie wali się znacznie więcej, ale jakoś doliczyć się nie mogą i nie ujawniają. Poza tym tłumaczą się, że alkohol to narzędzie pracy dyplomatów :). W kancelarii Tuska z kolei wydano 70 tysięcy, choć przepito ponoć tylko „większą połowę”.

I jak na tym tle wygląda Kancelaria Prezydenta. Otóż, jak wylicza Dziennik, w ciągu dwóch ostatnich miesięcy wydano tam na alkohol 3 tysiące złotych. O te 3 tysiące na alkoholowe „małpki” czepia się Palikot. A to jest 1,5 tysiąca miesięcznie, czyli zaledwie 18 tysięcy złotych rocznie.


Jestem pewien, że gdyby sprawdzić, ile pili za państwowe pieniądze politycy i urzędnicy np. w latach dziewięćdziesiątych, bylibyśmy zszokowani. No, ale wtedy nie było zapotrzebowania na medialną rąbankę tego rodzaju. Gdy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski zapił w Brześciu nad Bugiem z Łukaszenką, to dziennikarze stołeczni, wracając wspólnie busem do Warszawy, umówili się, że pisać o tym nie będą, bo to zaszkodzi majestatowi najwyższego urzędu Rzeczypospolitej. Nie pijak zaszkodzi, tylko ujawnienie tego! To samo było, gdy Olek owijał się we flagę w budynku ONZu w New Yorku. Prasa amerykańska się zaśmiewała, u nas panowało grobowe milczenie. Identycznie zachowali się nasi żurnaliści również w wielu innych przypadkach pijackich wyczynów naszego magistra prezydenta, np. gdy wywalił w czasie dwudziestominutowego lotu z prezydentem Niemiec na Westerplatte trzy drinasy (prezydent Niemiec ani łyka nie przyjął). Albo gdy zataczał się pijany po grobach żołnierzy polskich na cmentarzu w Charkowie. Wszędzie go obśmiewano niczym Jelcyna, tylko nie u nas. U nas schlebiano: mąż stanu musi się odstresować. A córeczka: tata alkoholu do ust nie bierze, zapewniała. To samo Jola Beza. 

Gdzieżeście wtedy byli „rejtanie” Paliknocie i ty nasz salonowy ubeku ziggi?


 

I dla przypomnienia taki smaczek o naszym europejskim mędrcu:


„Internowany w złotej klatce

Nawiązując do internowania Wałęsy: w zaistniałej sytuacji cieszył się on
podejrzanie wyjątkowymi przywilejami. Jakby się znalazł niemal w złotej
klatce.. Z dokumentów, jakie są w posiadaniu Instytutu Pamięci Narodowej,
można się dowiedzieć m.in. o tym, że żona Wałęsy miała możliwość odwiedzania
go z dziećmi w dowolnym terminie. Koszty pobytu rodziny pokrywało państwo.
Wałęsa mógł uprawiać sporty, łowić ryby, oglądać telewizję.
Inny przywilej dotyczył zaspokajania przez SB jego potrzeb konsumpcyjnych.
Przez cały okres internowania dostarczane mu były artykuły z tzw. Bazy
Zaopatrzenia Specjalnego. W ciągu 7 miesięcy Wałęsa "zaliczył" samotnie lub w towarzystwie osób go odwiedzających następujące dobra konsumpcyjne: 85 butelek wódki, 35 butelek wina, 29 butelek koniaku i winiaku, 42 butelki szampana, 512 butelek piwa. Dochodzi 638 paczek papierosów, a na liście frykasów figurują wędliny, ciastka itp. Jakież bogactwo wiktuałów w porównaniu ze zwykłym chlebem, wodnistymi zupkami i makaronowymi daniami, jakie stanowiły menu internowanego Prymasa Wyszyńskiego, a także warunkami, w jakich przebywali działacze "S" w obozach dla internowanych... Reżim zdawał się okazywać Wałęsie wdzięczność i pewnie wiedział, za co.

http://freeyourmind.salon24.pl/74188,index.html

http://wiadomosci.onet.pl/1956473,11,item.html


 


 

 


 

 

 

 
Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka