Wątpliwość druga - ILS
By samoloty Putina i Tuska mogły bezpiecznie wylądować na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku, Rosjanie sprowadzili 7 kwietnia specjalny system naprowadzania ILS. Tego systemu zabrakło 10 kwietnia, kiedy do Smoleńska przybyła delegacja polska z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Po katastrofie tłumaczono, że ILS byłby 10 kwietnia bezużyteczny, wymaga on bowiem zgrania z instrumentami samolotu, który ma prowadzić do lądowania. Jeśli jednak prawdą jest to, że Tusk leciał 7 kwietnia tym samym samolotem co kilka dni później później prezydent Kaczyński, to należy rozumieć, że polski tupolew był jak najbardziej zestrojony z ILSem, a więc nie było przeszkód do wykorzystania tego ustrojstwa. No chyba, że premier Tusk leciał innym samolotem niż prezydent Lech Kaczyński.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)