19 obserwujących
973 notki
351k odsłon
138 odsłon

Drzewo Franciszka

Magazyn Drzewo Franciszka. Fot. K.Mączkowski
Magazyn Drzewo Franciszka. Fot. K.Mączkowski
Wykop Skomentuj

Każdy interesujący się ekologią przynajmniej raz w życiu spotkał się ze stereotypem, że żaden prawdziwy katolik i konserwatysta nie powinien się zajmować ekologią, bo „ekologia to lewactwo”. To tak trochę, jak narzekanie na „zły cholesterol” (on jest w normie albo w szkodliwym nadmiarze). Nie ma więc ekologii jednoznacznie lewicowej, jak i nie ma ekologii jednoznacznie konserwatywnej. Po prostu ekologia nie ma jednoznacznego zabarwienia ideowego.

Świadczy o tym wielość nurtów, które w tej sferze funkcjonują, a które odwołują się do różnych inspiracji, ale mają jeden cel: ochronę życia na Ziemi. Jedne czerpią ze źródeł słowiańszczyzny i idei ludów pozaeuropejskich, inne czerpią z nauki Kościoła katolickiego i tradycji chrześcijańskich.

Przedstawicielem tych pierwszych niech będzie na przykład środowisko miesięcznika Dzikie Życie czy Biegu Na Rzecz Ziemi, ci drudzy wskażą zapewne Ruch Ekologiczny Św. Franciszka z Asyżu (REFA) i Święto Stworzenia lub Klub Jagielloński. Do tej listy można dodawać znacznie więcej przykładów i przy każdym z nich – przy odrobinie dobrej woli – znajdziemy całkiem liczne wątki wspólne.

Jedną ze ścieżek współpracy ludzi wielu idei, współdziałania na rzecz dobra wspólnego, lepszej przyszłości i szacunku dla życia na Ziemi jest Program Drzewo Franciszka, ogólnopolski program edukacyjny i popularyzatorski w dziedzinie ochrony środowiska.

Jednym z jego elementów jest Magazyn Drzewo Franciszka, którego pierwszy numer właśnie ukazał się w Polsce. Budowanie świadomości ekologicznej to prawdziwy challenge, jeżeli dodamy do tego jeszcze chęć rozbudzanie duchowości w oparciu o wartości chrześcijańskie to już rollercoaster bez przeglądu technicznego. To jest naprawdę ambitne zadanie. Zapraszamy do współpracy osoby wierzące i niewierzące. Dla wierzących to propozycja wyruszenia drogą od drzewa w Edenie do żywego drzewa Krzyża, to podróż z Chrystusem w nieustającej kontemplacji dzieła Stworzenia. Dla niewierzących, którzy interesują się ekologią, to przestrzeń rozwoju duchowości w oparciu o obiektywne piękno, harmonię i chęć działania na rzecz dobra wspólnego, w poczuciu odpowiedzialności za przyszłe pokolenia – pisze we wstępie redaktor naczelny Dariusz Grzybek.

Magazyn Drzewo Franciszka jest pomyślany jako wydawnictwo prezentujące merytoryczne zagadnienia ochrony środowiska – technologie i zarządzanie ochroną środowiska – ale też odwołujące się do sfery duchowości i duchowych inspiracji zajmowania się ekologią.

Stąd też m.in. teksty prof. Piotra Kowalczaka, byłego dyrektora IMiGW, poruszającego kwestie dewastacji zasobów wodnych w miastach na skutek złej urbanizacji, prof. Andrzeja Jagodzińskiego, dyrektora Instytutu Dendrologii PAN, o znaczeniu lasów w ochronie bioróżnorodności czy Zofii Pawelskiej z WWF o programie ochrony rzek. Stąd też teksty m.in. ojca Stanisława Jaromiego, szefa REFA o postaci św. Franciszka czy ks. Tomasza Nawracały, profesora teologii dogmatycznej o „dobroci stworzenia w tradycji chrześcijańskiej”. Są teksty o encyklice Laudato Si’, o sieci Pilgrim, o inwestycjach energooszczędnych, o ochronie ptaków w miastach, o przeciwdziałaniu marnowania żywności i wiele innych.

Przyznam, że i ja dorzuciłem swoje pięć groszy przypominając wiekopomny List Episkopatu Polski z maja 1989 r. o … potrzebie ochrony środowiska. To przesłanie biskupów ogłoszone u progu nowej Polski – kompletnie zapomniane przez długie lata – zaskakuje obszernością argumentów, przenikliwością spojrzenia, odwagą w formułowaniu myśli i pewnego rodzaju proroctwem w odniesieniu do spraw, które dziś są „normalne”.

W Liście Episkopatu z 1989 r. znajduję to wszystko, czego brakuje mi w przesłaniu współczesnego Kościoła. Znajduję proste wezwania i poważne napomnienia przypominające, że Ziemia do dar stworzenia. W przemyśleniach biskupów z 1989 r. znajduję odwagę mówienia o sprawach trudnych i odwagę dopominania się o rozwagę w działaniu. Mam trochę wrażenie, że Kościół początków XXI wieku – poza kilkunastoma chwalebnymi wyjątkami – abdykował z powinności mówienia o sprawach ważnych dla ludzi w tym obszarze. Najłatwiej narzekać na oddanie ekologii w ręce „lewactwa”, a znacznie trudniej prowadzić mozolną pracę organiczną w tej materii – dzielę się nie bez goryczy tą refleksją w pierwszym numerze Magazynu.

W Magazynie Drzewo Franciszka dostrzegam szansę na przełamanie sztucznego w wielu wymiarach podziału na „my-oni” i szansę na odbudowanie współpracy w ekologii, tak długo obecnej w Polsce, ale ostatnio zdewastowanej. Ekolodzy wielu idei są skazani na współpracę. Bez niej czeka nas tylko fatalna przyszłość.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo