21 obserwujących
1008 notek
375k odsłon
  2533   0

Cieszę się z wygranej Joe Bidena...

Pierwsze indiańskie reakcje na wyniki amerykańskich wyborów prezydenckich. Grafika Echo Hawk
Pierwsze indiańskie reakcje na wyniki amerykańskich wyborów prezydenckich. Grafika Echo Hawk

Nie ukrywam, że bardzo cieszą mnie wyniki amerykańskich wyborów prezydenckich. Z wielu powodów.

Ten pierwszy ilustruje grafika - tak, mam nadzieję, że ludy tubylcze nękane Trumpowskimi prowokacjami i decyzjami wreszcie odetchną i że szkodliwe dla nich jego decyzje zostaną po prostu cofnięte. Dotyczy to budowy rurociągów prowadzonych z pogwałceniem prawa przez tereny traktatowe wielu plemion, planów zniesienia obecnego statusu indiańskich rezerwatów, dających im dziś szanse na rozwój gospodarczy, społeczny, ochronę kultur i spraw religijnych, a także rezygnację z ingerencji w ich święte miejsca i będące przy okazji miejscami przyrodniczo cennymi.

Drugi ma charakter ekologiczny: Donald Trump był (jest?) politykiem, który kwestionuje zmiany środowiskowe i klimatyczne i wielokrotnie dawał przyzwolenie do prowadzenia polityki szkodliwej dla środowiska – nie jest to dziś mądra polityka, zważywszy na udział Stanów Zjednoczonych w światowym bilansie zanieczyszczeń.

Trzeci powód jest już bardziej "polski". Niedobrze było mieć na fotelu przywódcy USA człowieka, który kwestionuje sens istnienia NATO i który miał konotacje do bratania się z przywódcami podejrzliwej konduity, co pośrednio i bezpośrednio uderzało w polskie interesy.

Odchodzi prezydent, który przyzwalał na postawy rasistowkie i antycywilizacyjne. Jego pobłażanie dla wyskoków „białych suprematystów” spod znaków KKK i im podobnych było koszmarnie przykre.

Cieszę się też z tego, że z Trumpem odchodzi upiorny styl polityki oparty na kłamstwie i agresji, które znajdowały naśladownictwo w innych częściach świata.

I naprawdę dziwię się niektórym konserwatywnym komentarzom z sympatią spoglądającym na człowieka, który z "chwytania za cipki" zrobił powód do dumy, a które jednocześnie nie doceniają drugiego w historii tego kraju katolickiego prezydenta.

Aaa, i jeszcze jedno: fascynuje mnie fakt, że wiceprezydentem USA została kobieta. Pierwsza w historii!

Lubię to! Skomentuj140 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka