Krzysztof Mączkowski Krzysztof Mączkowski
21
BLOG

Tysiąc argumentów za, tysiąc argumentów przeciw

Krzysztof Mączkowski Krzysztof Mączkowski Polityka Obserwuj notkę 2

Głośny film Tomasza Sekielskiego „Władcy marionetek” przedstawił świat polityki jako obszar notorycznego kłamstwa i obłudy, pustych teatralnych gestów i niekonsekwencji.

Polityków zaś jako kłamców, pijaków, ludzi wypowiadających gładkie slogany, składającymi obietnice bez żadnego pokrycia, osoby bez współczucia dla przeciętnych ludzi – mimo odmiennych deklaracji składanych podczas kampanii wyborczych. A nawet jako ludzi szafujących ludzkim życiem.
 
Zapewne znajdzie się tysiąc osób, które znajdzie tysiąc argumentów potwierdzających tezy twórców filmu. Znajdzie się też zapewne tysiąc innych osób, które znajdą tysiąc innych argumentów udowadniających co innego: że ten film to TVN-owska propaganda i dziennikarska obłuda. Nie chce mi się rozstrzygać w tej chwili kto ma rację.
 
Ten film pokazał jednak coś innego, coś znacznie ważniejszego, coś nowego w polskim życiu publicznym. Film pokazał, że politycy przestają być bezkarni – że kłamstwa mogą być jaskrawo naświetlone, że obietnice mogą być zweryfikowane w trakcie kadencji. Bezradność na twarzach nagrywanych polityków, zaskoczenie w oczach posłów i ministrów, którym dziennikarz udowadniał rozbieżność pomiędzy deklaracjami wygłaszanymi podczas wieców politycznych lub głośnych konferencji prasowych a tworzoną przez nich rzeczywistością, były bardzo wyraźne.
 
Film „Władcy marionetek” jest wydarzeniem samym w sobie. Ale jest też wydarzeniem, które będzie miało swój ciąg dalszy. Myślę, że będzie miał w najbliższej przyszłości swoich licznych naśladowców. W mediach krajowych, ale i regionalnych lub lokalnych.
 
Wszak niejedna kampania przed nami…
 
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka