Dziś nie będzie o polityce. Dziś nie będzie o politykach. Dziś chcę napisać o muzyce, a właściwie przyznać się do swoich fascynacji muzycznych wczesnej młodości. Dziś będzie o Shakin' Stevensie.
Pamiętacie takie utwory, jak "Cry Just A Little Bit", "Teardrops", "Marie, Marie", "Lipstick Powder And Paint", czy Green Door"? Śpiewał je jeden i ten sam człowiek - Shakin' Stevens. Przyznam - mój idol od 1985r. Zaczęło się od tego, że usłyszałem w radio jeden z największych wówczas hiciorów - właśnie "Cry Just ...".
Kupiłem kasetę (jakie to czasy!) z płytą "The Bop Won't Stop", gdzie ów utwór się znajdował i ... oszalałem. Shakin' Stevens! To było to!
Nie ma sensu zanudzać przypadkowych Czytelników osobą Shaky'ego, przypomnę jedynie kilka najciekawszych wątków z jego kariery. Zaczęła się na festiwalu upamiętniającego Elvisa Presleya. Został zauważony. Na początku występował na "festiwalach" rock'n'rollowych, takich jak "Let's Rock", czy "Oh, Boy". Indywidualną karierę zaczynał jako "Shakin' Stevens And The Sunset". Z tamtych czasów zostały m.in. "Never", ""Justine", "Tiger" i mnóstwo innych ...
Potem już jako Shakin' Stevens (Shaky, to zdrobnienie) nagrywał ciekawe albumy rock'n'rollowe, rockabilly, pop & rockowe, jak: "The Bop Won't Stop", "Shaky", "A Whole Lotta Shaky", "Merry Christmas Everyone", "Lipstick Powder And Paint", "Rockin' And Shakin'", "Let's Boogie",niesłychanie rozrywkowe "There Two Kinds of Music Rock'n'Roll Music".
Okres największej popularności Shakin' Stevens przeżywał w latach 80. Na początku lat 90. słuch o nim zaginął. Jakby przestał komponować. Ale wydał singiel "Radio", gdzie na perkusji przygrywał mu sam Roger Taylor z Queen.
Głośno ponownie zaczęło o nim niedawno, parę lat temu, gdy Sony przy współpracy z Epic (wytwórnia, z którą Shaky jest najbardziej kojarzony wydała CD "Collectable", "Hits And Rock", czy ostatnio "The DVD Collection".
Dlaczego właściwie o tym wszystkim piszę? Jego wiernych fanów ucieszy zapewne informacja, że wielki Shakin' Stevens wraca! Wydał znakomicie odbierany za zachodzie album "Now Listen". Znajdują się tam subtelne i znakomicie brzmiące, spokojniejsze niż zwykle, "Now Listen", ale i przebojowe "Trouble", czy świetnie przerobione "Got My Minds Set On You". Płyta wyczekana straszliwie, bo miała pierwotnie ukazać się w połowie ubiegłego roku, ale wytwórnia nawaliła i wyszło dopiero teraz.
12 utworów. I rzecz najważniejsza: głos Shakin'a jest nadal rozpoznawalny. Młodsi czytelnicy zapewne ni emają nawyku rozpoznawać muzyków po głosach - era komputerowo przerabianych głosów to prawdziwa muzyczna plaga egipska - jego można rozpoznać. Rewelacyjny album, miła muzyka, i choć na razie jest dostępny tylko w ... Allegro, warto za nam się okręcić.
Inne tematy w dziale Kultura