krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk
155
BLOG

MEDYCZNI MILIONERZY WDZIĘCZNI ELITOM WŁADZY

krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk Gospodarka Obserwuj notkę 4
Fałszywe zdziwienie lekarskim zarobkami i wezwanie premiera do kontroli szpitali to tania próba wybielania sprawców. Ustawowa furtka do zatrudniania obcokrajowców ma równoważyć kosmiczne żądania polskich lekarzy. Wczoraj pisałem, że cały system jest do likwidacji.

Kiedy tajemnicą poliszynela w świecie służby zdrowia jest obowiązujący od dawna mechanizm płac i zatrudnienia personelu medycznego na kontrakty, najlepiej z etatem w innym szpitalu albo przychodni, to elity rządzące ministerstwem zdrowia wymyśliły zatrudnianie obcokrajowców bez recertyfikacji i znajomości języka. W ten sposób uznani w świetle zawodu za znachorów w Polsce wysiadują po SORach i przychodniach na zleceniach zadowoleni, że jest taki kraj w Europie rządzony przez skończonych i skorumpowanych idiotów. W tej sytuacji armia pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów bez smykałki do przekrętów z towarzyskim układem NFZu zakłada działalność i gania od pacjenta do pacjenta. Ponieważ nawet tenisistka Chwalińska na Roland Garros musiała się przespać, to jednak maratończyk służby zdrowia też chrapnąć musi. Polska tolerancją stoi więc fałszowanie wszelkiej dokumentacji kwitnie u nas od zawsze wielostronną korzyścią. Ustrój nie ma nic do tego. Taka mentalność porozbiorowa z feudalną domieszką pana szlachty. Wczoraj pisałem, że Damian Kacprzyk na zawsze symbol młodzieńczej kariery Platformy Obywatelskiej z kanapowymi przystawkami nie jest ze swoim 1.6 mln zł rocznie żadną sensacją. Ortopeda z Grójca z 2.8 mln zł też nie. Naprawdę mówimy o sytuacji przyjętej w branży ogólnie usankcjonowanej. Tożsamej z agencją towarzyską, gdzie bez względu na majtki pracuje się ustami i obręczą biodrową. Premier Tusk i jego ministra zdrowia są zatem takim alfonsem i burdel mamą, którzy usługi mają rzecz jasna poza kolejką oraz bezpłatnie.

 Ten grupowy seks służby zdrowia trawiony ostatnim etapem choroby wenerycznej nie ujawniły żadne duże media, w których widzimy od zawsze bezpieczny teatrzyk polityczny z daleka od ziemii. Patologie wygrzebują społeczne media lokowane poza polityką, za to związane z lobby, które chce coś ugrać. Niech nikt nie wierzy w niezależność mediów i bezinteresowność autorów takich publikacji.

Żeby realnie zmienić materię rozpocząć by trzeba od wyszukania w praktycznym świecie cywilizowanego modelu służby zdrowia a przede wszystkim ubezpieczeń społecznych, czyli ich składkowania i zgodnego z potrzebami podziału. Były szef Kas Chorych Sośnierz senior, obecnie ekspert Konfederacji zamiast odgrzewać swoje projekty nieuleczalnych kompromisów bez krempacji niechby sięgnął po czeskiego ustawodawcę, bo tam służba zdrowia działa jak perfekcyjny szwajcarski zegarek.

Medycyna nie trawi nieuctwa i tanich podróbek. Dlatego tak trudno dostać się i skończyć tu studia. Sam mam to za sobą mając porównanie z dwoma innymi zdobytymi zawodami na uznanych w kraju uczelniach. O ile w dziennikarstwie śledczym z własnego wyboru nie śpisz po nocach, to lecząc ludzi musisz mieć świadomość, że odpowiadasz za cudze życie i  zdrowie. Kiedy pacjent przychodzi do mnie obolały ufa, że mu pomogę. Jest armia w Polsce znakomitych lekarzy z powołania. Chylę czoła nad personelem Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie pacjent czuje się zaopiekowany od każdej strony. Ale mam też przykłady, gdzie wyliczając palców u rąk by nie starczyło, z patologią co najmniej równą Kacprzyka i ortopedy z Grójca. Naczelna Izba Lekarska jest co najmniej współwinna tej degrengolady. Teraz zmienia front, bo jest jak salamandra, która właśnie połknęła własny ogon. Oprawa prawna ochrony za błędy medyczne i  niemoc ich ofiar to kolejne kuriozum. Totalna ściana nieomylnej nietykalności też wypracowana systemowo latami. Ktoś jest w staie to ruszyć?

Służba zdrowia to system naczyń połączonych, jak ludzki organizm. Zajmowanie się jedym Kacprzykiem i Szpitalem Południowym jest tylko otwarciem brzucha a stole operacyjnym. Skoro rak zżera w nim wszystkie organy najprościej zaszyć i czekać aż pacjent w końcu przestanie oddychać


Wieloletni dziennikarz śledczy, zawodnik i trener pływania oraz triathlonu / od 1997/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Gospodarka