Precyzyjnie rozpisany kalendarz i medialna forma populizmu ROZWÓJ PLUS rozpadła się wieczorem na oczach widzów popularnej komercyjnej stacji. Morawiecki rozkołysany własnym ego z pomocą słabego dziennikarza będąc na etapie stawiania siebie w roli jedynego mesjasza prawicy dostał wręcz oczopląsu widząc i słysząc wystąpienie na żywo rzecznika PIS tuż po posiedzeniu Komitetu Politycznego, na który mógł sam przybyć, ale stchórzył. Ewidentnie przekazanie tematu do Komisji Dyscyplinarnej spuściło z Mateusza całe powietrze. Ze swoim plutonem mieli dograne w tym czasie pod wskazanym mediom dla konferencji prasowej adresem liczne wieści. Teraz nie może powiedzieć, że go wyrzucili, prezes odrzucił plan 21 punktów łącznie ze zmianami statutowymi i geniusz ekspremiera dotąd niedostrzeżony w partii. Jego 40osobowa gromada rozłamowców decyzją Komitetu musiała być równie zaskoczona, bo w oczekiwaniu na przybycie z telewizyjnego studia swojego Janosika puścili w świat 10opunktowy program. Poza skopiowaniem kąsków strategii prawicowej konkurencji papier Morawieckiego nawet nie zająknął się w sprawie najważniejszej dla Polaków, czyli o służbie zdrowia. Nic dziwnego, skoro 8 lat w rządzie w tym 6 na jej czele nie wykluło temu fascyatowi wolnym rynkiem cokolwiek dla skróceniu siermięgi milionów pacjentów. Wygląda, że rację mieli twierdzący, iż hucpa Morawieckiego wybuchła w umówionym z Tuskiem sprzężeniu dla zasypania skandali Kacprzyka z kolegami i nie tylko szpitala południowego. To własnie jest wolny, neoliberalny styl dla wybranych.
Kaczyński wybrał trzecią drogę dając czas całemu otoczeniu, żeby się do wtorku wystrzelał. Gdyby Morawieki nie był takim drewnianym bufonem posłuchałby chwilę wcześniej Czarzastego. Marszałek Sejmu pytany o zmiay tabliczek i miejsc w rzędach na Wiejskiej z uśmiechem stwierdził, że nie będzie się śpieszył. Czuję tu dobre prądy Jacka Kurskiego, który ceni lewicę za ogrom bożnic postawionych w PRLu i budżetowe etaty Kościoła w tym laickim przecież kraju.
Jako, że Kurski wywalił wszystko na Morawieckiego, może trochę zapluty nerwami, szef Komisji Dyscyplinarnej pan Karol Karski nie będzie już mnożył katów i wykorzysta niezmienny entuzjazm i wiedzę eksprezesa TVP SA w wyjaśnianiu zdarzeń ostatnich lat w partii. Trzeba przyznać, że przewidując dłużej nieokreślony czas dla tych działań Morawiecki ma rację wybierając już dziś polityczną trumnę z klepsydrą na szarfie na wieńca ROZWÓJ PLUS.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)