35 obserwujących
210 notek
177k odsłon
  453   0

"Save . Our . Souls. " - Czy Wiecie Co To Znaczy?

"
"Memento mori"

Kiedy stałem na balkonie wychylony jak bocian,
kilku chłopców malowało na ścianie nowe graffiti.
Po chwili odmierzonej przez jednego spokojnego papierosa
matka przyniosła pytanie.
Takie pytania tasują w jednej sekundzie
wszystkich znajomych i krewnych.
Takie pytania wślizgują się pod powieki i odwadniają.
Takie pytania potrzebują natychmiastowych podpowiedzi.
Wreszcie wymieniła nazwisko.
Nazwisko ze środka mojej listy. Takich nazwisk jest najwięcej.
Więc nie płacze się aż tak, jak wtedy, gdy rozbija się
ten właśnie samolot linii Panam, a nie inny.
Więc nie płacze się aż tak, jak wtedy, gdy po raz pierwszy
ogląda się zdjęcia dzieciaków zabitych fenolem.
Więc nie płacze się aż tak bardzo jak wtedy.
Płacze się inaczej.
Dopiero później tłumaczy się swoją niewrażliwość tym,
że lista miała bardzo krótki wierzchołek.

Kiedy potem schodziłem się przejść, zapytałem zajętych
malowaniem chłopców.
- Wiecie, co to znaczy?
- Ja. Wiemy. Pamientej, że umresz.  "

Autor: Arkadiusz Kremza
----------------------------------------------------------------------------------


Nietypowo ja dzisiaj zacząwszy swą notkę, jednakowoż jest kilka ku temu powodów, z których najważniejszym jest ten, iż tak mnie Anioł Stróż podpowiedział, a dalsze rzeczy ja w notce swej wyjaśnię, z nadzieją na pokrzepienie duchowe i człowiecze każdego, kto notkę moją przeczytawszy.


Zacznę ja zaś w ten deseń od tego, że wiersz powyższy  doskonale pamiętam, gdyż przed wielu laty, w mieście Mikołów, na tak zwanym Turnieju Jednego Wiersza, Autor go czytał publicznie, stając w konkursowych szrankach z Kulą Kobietą, która była wtenczas eteryczną blondynką, pisującą poezję.


Tak się zatem złożyło, iż znajomość ja z Arkiem zawarłwszy, a i z czasem uczestniczyliśmy kolektywnie w wielu jeszcze konkursach literackich, gdzie pełno było literatury i opróżniało się takoż radośnie literatki, a rywalizacja między poetami była bardzo dobrą zabawą, lecz wskutek wylądowania Kobiety Kuli na emigracji, wiele z owych znajomości nie przetrwawszy tak zwanej próby czasu.


Zdarzyło się jednakowoż, iż o moim koledze Arku dowiedziawszy ja się z Kobaltowych Okienek wiadomości przykrych, a mianowicie tego, że ponad rok temu on życie utracił w samochodowym wypadku, lecz natenczas wszyscy mówili jedynie o epidemii i straszyli się wzajemnie zgonami epidemią spowodowanymi.


Tak mnie więc i refleksja wzięła w temacie poważna, dlaczego ludzie zachowując się irracjonalnie i dając sobie natenczas wstrzykiwać podejrzane i nieprzebadane preparaty, podczas, gdy na każdego przyjdzie dzień i godzina, a człowiek sam w sobie nie ma na to wpływu żadnego, bo jak samochód wypada z drogi na zakręcie, absolutnie nie ma znaczenia czy kierowca lub też pasażer, ma w kieszeni zielony paszport, czy też owego paszportu nie ma.


Całą energię życiową koncentrują wszelacy ludzie na tym, że w wielkim strachu żyjąc nieustannie, stają się tak zwanym ludzkim cieniem, strachem owym sparaliżowani i jak stado znerwicowanych baranów, kontakt z rzeczywistością tracą i dają się zapędzić nad przepaść, gdzie czekają na nich demony.


I gdy już ja jestem przy słowie "demon", czas jest na pewne klarowne wyjaśnienia, aby ludziom drogę pokazać bardziej świetlistą, która prowadzić będzie do duszy zbawienia, albowiem warto wciąż się uczyć i rozmawiać z ludźmi, jak na ten przykład z moją koleżanką Sylvią, która mnie namówiwszy, aby pewne rzeczy tutaj na blogu ludziom wyklarować, co w ten deseń ja czynię.


Kiedy uświadomić sobie bowiem eskalacje konfliktu i mordobicia na demonstracjach, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów, a jako pierwsze samo słowo "demon-stracja" dając do myślenia, gdyż zazwyczaj ludzie demonstrując PRZECIWKO czemuś, cokolwiek by to było być mogło. A to, na czym skupia się uwagę, o czym ja wspominałam wielokrotnie, dostaje potężny zastrzyk energii i co za tym idzie, rośnie w siłę.


Kiedy ludzie chcą demonstrować, oponenci wzmacniają swoje szeregi, albowiem się na mordobicie chcą przygotować, bierze więc ta policja na demon-stracje armatki wodne, gaz pieprzowy, pałki teleskopowe, a niektórzy takoż narkotyki.


Dochodzi do mordobicia, cała energia skierowana jest w kierunku CIEMNOŚCI, a przecież protestujący walcząc o ŚWIATŁO, choć po prawdzie, nazywa się to Walka O Wolność PRZECIW ZNIEWOLENIU, ale nie ma znaczenia nazewnictwo, gdy DOBRO walczy ze ZŁEM, wspomagając energetycznie ZŁO ową walką.


Każda walka angażuje energię, nawet niektórzy policjanci są w tym pogubieni, wiedzą przecież, że może się zdarzyć iż po przeciwnej stronie konfliktu znajdą się ich przyjaciele lub krewni, jest to bowiem pewnego rodzaju wojna domowa i większość ludzi, którzy mają odrobinę empatii stanie po stronie ŚWIATŁA, trzeba im tylko pomóc się obudzić, ale trzeba zacząć od pracy nad duchowością, która teraz jest pacyfikowana poprzez izolację międzyczłowieczą, brak kontaktów lub ich upośledzenie.


Siły witalne i samo uzdrowienie, do którego każdy człowiek ma predyspozycje,  ale o tym nie wie, pomysły inspirowane połączeniem z Wyższym Wymiarem, radość, miłość, która daje siłę, to wszystko jest blokowane przez sługi szatana, ubrane w ludzką skórę, dlatego właśnie zostały zamknięte wszelakie sektory usług, gdzie człowiek mógł mieć radości choć odrobinę.


Człowiek zaś, ma w sobie niesamowite pokłady siły i czas najwyższy jest aby je uruchomić, jednakowoż nie bijąc się z policją na demon-stracjach, ale stwarzając w sobie uczucie miłości, Boskiej siły i energii, która pozwala zwyciężać w sposób pokojowy.

W ostatnim czasie dostałam ja bardzo fajne video, gdzie jakiś wesoły facet filmuje starówkę w swoim miasteczku i wszystko pozamykane, ale społeczność, każdy z własnym krzesełkiem, stoliczkiem, termosem z kawą i ciastem, zaczyna tak zwany Kolektywny Brunch, zachowując oczywista mniej więcej jakiś dystans, aczkolwiek bez przesadyzmu. Wszyscy chętnie pokazują twarze do kamery, nikt się nie boi policajów, którzy przyglądając się niepewnie, mając pewnikiem ochotę na kawę i ciasto, z braku odwagi jednakowoż, jedynie przełykając ślinę.


Nie demonstrujmy zatem PRZECIW czemukolwiek, koncentrujmy się na miłości, przyjaźni, bliskości, a to uczucie spowoduje taki stan szczęścia, że większość tych niezdecydowanych zrezygnuje z drogi do CIEMNOŚCI i przyłączy się do ludzi, którzy idą do nich z sercem i uśmiechem na ustach, ponieważ szczęście jest w nich i promieniuje z nich na zewnątrz, a w tym cieple każdy może się ogrzać, jeśli tylko zechce.

Tak więc,  o śmierci należy pamiętać, gdyż dosięgnie każdego, ale póki się żyje, lepiej czym radosnym żywot swój napełniać, miast na zapas się umartwiać tym czego nie ma, a co też by było być mogło, gdyż taką wiedzę posiadają jedynie Aniołowie, im zatem należy zawierzyć i umówić się ze znajomymi na Radosny Brunch w niedzielę, do czego wszystkich zachęcam, a policajów częstować uśmiechem i ciastem. Uśmiech każdego rozbraja, mam o tym wiedzę z autopsji płynącą.  ;-)




Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości