37 obserwujących
227 notek
188k odsłon
  391   1

Wykwintna Uczta Siewców Śmierci czyli Kula i Zupa Ze Świeżego Trupa

Wykwintny Umrzik
Wykwintny Umrzik

Jak w mych poprzednich notkach opisanym zostało, Karawan z tak zwaną Siewczynią Śmierci na pokładzie, przyturlawszy się radośnie do Hajduk Wielkich, gdzie na kuliste dziecko oczekiwali już jego Rodziciele zwani Łojcami, a takoż tak zwanymi Siewcami Śmierci będąc, ale trzymając się wyjątkowo dobrze zdrowotnie, między innymi za sprawą rosołku na  świeżym nieboszczyku, co kiedyś gdakał, a natenczas był w zupie bulgotał i zaraz takoż kuliste dziecko swoje tym specjałem uraczyć zapragnęli.


Trochę mnie zgroza ogarnąwszy, na skutek tego, że zmysł mojego powonienia jest bardzo na zapachy wrażliwym i względem sąsiada mego, co tydzień w mieszkaniu swoim, dwa piętra pode mną się znajdującym, zalegał całkiem nieżywy, nim się w końcu zdecydował u mnie w mieszkaniu wodę odkręcać i przesuwać krzesło, aby go kto w końcu znalazł i pochował, jednak swym zapachem pośmiertnym u mnie spowodował on traumę psychosomatyczną wegetarianizmem mimowolnym skutkującą już od dobrych dwóch miesięcy, zrozumiałe natenczas więc było, że zupa z jakiegokolwiek nieboszczyka, nawet i świeżego, może działać na mnie w sposób morderczy i dramatyczny.


Na szczęście się było okazało, że jak najbardziej prawdziwym jest powiedzenie "Nie ma, jak u Mamy!" i kuliste dziecko kulinarnie się przy śląskim obiedzie mogło leczyć z traumy, a kawy się napić również i z siostrą co jest psychologiem, który takoż nie bojąc się Siewców Śmierci wszelakich, uroczyście oświadczył, że: "W niedziela jadymy na geburstag do Tarnowskich Gór!" i rączki już można było zacierać na następną ucztę dla ciała i ducha, albowiem na Śląsku je Familyjo nojwożniejszo, a nie słuchanie jakowychś gizdów z telewizora co to majom srogie ipi.


Tak to i wieczór był zapadł, a Kobieta Kula, gdy Rodziciele do łóżek na spoczynek się udali, tradycyjnie zacząwszy swoje nocne życie, jak to mają we zwyczaju tak zwane Wąpierze Kuliste i podreptawszy do swego dawnego pokoju, w którym dochodziło swego czasu do scen drastycznych o treściach niepodległościowych, a w których uczestniczyły aktualna pani psycholog, zwana względem swego zachowania w dzieciństwie Strzygą, oraz przyszła Noblistka zwana aktualnie Doskonałość Wszechświata, z przyczyn niezaprzeczalnych i oczywistych, w dzieciństwie zaś przez swego dziadka nazywana Pieroński Podciep.


W moim byłym pokoju stojąc zaś wielkie biurko po owym dziadku, przy którym mój Tato tworząc wiele interesujących wynalazków, które potem są pokazywane w telewizji względem Loży Pozytywnie Zakręconych, a na ścianie takoż wisząc stary zegar, który Kobieta Kula zawsze podczas pobytu swego w rodzinnym domu lubi nakręcać i robić zakłady jak długo będzie on chodził, albowiem względem sędziwości swojej jego kondycja jest czym naprawdę paranormalnym.


Tak to, gdy słuchając subtelnicjonistycznego tykania starego zegara, zmysły moje zakłócił jakowyś jednostajny łomot i jak raz, pomyślałam ja sobie, że gdzieś u sąsiadów jest impreza, przeto wyjrzawszy oknem cokolwiek zdziwiona, bo akuratnie był to środek tygodnia i byłam ciekawa komu tam tak dobrze się powodząc jak na ten przykład Kuli Kobiecie, co sobie Kino Drogi robiąc w Karawanie, a potem radośnie nocki zarywa nakręcając zegar.


Wyjrzawszy ja zaś oknem stwierdziłam ze zdumieniem, że łomot muzyczny nie dobiegając wcale z mieszkania jakowegoś w najbliższej okolicy, ale z tak zwanego Parku Kultury i Wypoczynku, oddalonego od domu moich Rodziców o dobrych kilka kilometrów, a co rozświetlone jak i raz fajerwerkami niebo, ewidentnie potwierdzało i zaraz ja sobie pomyślawszy ilu w czasach straszliwej koronowanej plandemonii tam się znajduje rozbawionych obrońców praw zwierząt, którym mgła jakowaś mózgi zasnuła i zapomnieli, że o ile ludzie mogą na osiedlu, zwanym Tauzen, wpakować do uszu jakoweś zatyczki, tak zwierzęta w Zoo, co się w owym parku znajduje nieopodal, już tego raczej nie zdołają uczynić.


Tak to trwała ta orgia ludzkiego zgłupienia od środy do soboty, od wieczora do białego rana prawie, albowiem Kobieta Kula złośliwie czuwała nieraz i do czwartej nad  ranem, aby tych bezobjawowych inteligentów obsmarować spektakularnie na Salonie, względem, że gdy sytuacja tego wymagając, jestem większą Strzygą jak moja siostra.  ;-)


Na szczęście, jak po burzy spokój, tak po sobocie niedziela nastąpiwszy i wybraliśmy się kolektywnie, całą rodziną Siewców Śmierci, zwiedzać osobliwości w Muzeum zwanym Parkiem Etnograficznym, gdzie można było obejrzeć jak sobie dobrze ludzie żyli na tej ziemi, gdy nie było radia, telewizji i idiotycznych fajerwerków, a zwierzęta wszelakie miały spokój aż do śmierci.


Takoż Kobieta Kula na geburstagu była, nie tylko na tym w Tarnowskich Górach, ale i na geburstagu kota swojej siostry, gdyż źwiyrzok tyż je czowiek, spotkawszy się ja takoż z dwoma fajnistymi blogerkami z Salonu24, a takoż z jednym blogerem, też fajnistym, choć wiadomo, że najfajniste to som Frele.  :-)


W Hajdukach Wielkich żech była, miód i wino piłach, tańcowałach i sie śmiałach, ale potyn żech musiała pitać do dom, bo moje Łojce sie uwidzieli chaupa malować, a remonty robić i tyn bajzel, a maras to niy na mojo gowa, zostawiłach jo im Psychologa z dzieckami, aby sie sam łonaczyli z tymi bambetlami i żech robióła dalsze Kino Drogi, ludkowie, o czym niybawem byda pisać sam dalij.
I tralalala. . .   :-)))

c. d. n.





Zobacz galerię zdjęć:

Sklyp
Sklyp Zarozki bydzie sam fajer Kuń Sam możecie sie lygnońć Sam możecie porzykać za umrzika, abo za gupieloków +1 zdjęcie
Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale