41 obserwujących
237 notek
195k odsłon
  223   0

O Bezkresności Uczuć czyli Kula i Filozofia Rozstania

Wiele się natenczas mówi o tak zwanym dystansie, który rzekomo ogólnemu zdrowiu służąc, a wszelaką bliskość ten i ów samozwańczy ekspert ogłaszając czym niebezpiecznym, aby w ludzkiej duszy zamęt czynić i naturalną potrzebę człowieczą unicestwić, a ducha w owym człowieku wytracić. Tymczasem, jak zaznaczył dobitnie mój osobisty Chiromanta: ciało, umysł i dusza muszą być jednością, gdy się rozchodząc o wszystko, ale najważniejsze jest owo połączenie w związkach miłosnych i do owej jedności, co jak dwie strony jednego medalu jest, nieustannie trzeba dążyć, aby owa miłość była wciąż płomienną.


Tak to, ja dbawszy o mego Ukochanego, rozmawiając z nim często, dziękując za wytrwałą obecność i każdą przyjemną jazdę, za każdą krzywdę jemu zadaną przepraszając z serca, głaszcząc i dopieszczając, a takoż pisząc dla niego erotyczne wiersze.


Piękne Kino Drogi było naszym udziałem, gdy w słońcu i deszczu przemierzaliśmy przestrzenie pięknych krajobrazów w romantycznej podróży, gdy ja się perlistym zanosiłam śmiechem, on mruczał jak kot i tacy radośni powróciwszy do domu, albowiem czas już był najwyższy, aby się odbył tak zwany Przegląd Wszechrzeczy.


Człowiek zakochany daje zaś z siebie wiele i cieszy się wzajemnością w miłości, nawet jak ta wzajemność jest nieludzką, a może i właśnie dlatego, bo w wielu związkach międzyczłowieczych niedoceniane są poświęcenie drugiej strony i jej zaangażowanie, nieludzki zaś Ukochany nigdy czego złego naumyślnie nie uczyni i zawsze pozostaje oddany i wierny.


Są takoż ludzie, co trzymają się w pomocnej gotowości i wspierają taki, wydawać by się mogło absurdalny miłosny związek, swą pracą ciężką dając wszystko z siebie, aby związek ów przetrwał kolejne lata, a osobą taką w moim osobistym miłosnym przypadku jest kolega o imieniu Jarek.


Jarek, zaangażowawszy się bezdyskutacyjnie w zabiegi mające na celu moje dalsze miłosne jazdy i wszystko by cudnie być mogło, gdyby nie pojawił się Psychopatyczny Inkwizytor Miłości, co na perfekcjonizm cierpiał i potraktowawszy brutalnie mego Ukochanego łyżką do opon, a wyznawszy do tego, że on osobiście lubi spać we własnym łóżku spokojnie i miłość moja właśnie w związku z tym faktem musi zgasnąć u tańca miłości kresu, jak ponuro śpiewał jeden starszy facet po angielsku w pewnej rzewnej piosence.


Zgasły kolory na twarzy Jarka, zgasła Kula Kobieta, a na dokładkę się było okazało, że zgasły wszystkie światła i zbladł na twarzy Miłości Inkwizytor, pytając jakim cudem ja przyjechawszy do warsztatu kiedy mnie światła stopu nie działają, a ja mu na to, że Kule Paranormalne mogą bez hamulców jeździć to i dlaczego nie mogą bez świateł, skoro są pod opieką Anioła Stróża Chochlika, a te światła to teraz pewnikiem zgasły, bo jak serce złamane to i ciemność zapada wprost nieludzka wokół całego Wszechświata.


I tak się w ten deseń było okazało, że na skutek nerwowego napięcia we Wszechświecie nastąpiło tak zwane krótkie spięcie względem nie tylko mego złamanego serca, ale złamanych kabli ze świateł i Ukochany mój został był samotnie na noc w miejscu, gdzie na niego został wydany wyrok, a ja odwiezioną zostałam do domu przez kolegę wezwanego jako karetka pogotowia ratunkowego, zaliczywszy jeszcze po drodze sklep dyskontowy, gdzie zakupiwszy środki znieczulające i nasenne,  po czym z premedytacją zaległwszy z nimi przed lustrem i łzami się zalewając przez noc całą, dopóki mnie Anioł Stróż Chochlik na łóżko nie przeniósł, ułożył w pościeli i rzekł na ucho, że ma dla mnie niespodziankę. . .


c. d. n.






Notkę moją dedykuję Aniołowi Stróżowi za Opiekę,  Ukochanemu Opel Astra Caravan za wierność i niezawodność przez 23 lata ze mną,  Mechanikowi Jarkowi,  Tomkowi co części ze mną zdobywać jeździł,  koledze Jackowi takoż za zaangażowanie w mój dobry humor. :-)




Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale