41 obserwujących
237 notek
195k odsłon
  259   1

Mediumistyczność Paranormalnych Połączeń czyli Kula i Osama Bin Laden

Źródło : ndr.de
Źródło : ndr.de


Rozmaite rzeczy mogą zafascynować człowieka i w ten deseń do wszelakich atrakcji życiowych go doprowadzać, inspiracją do filozoficznych rozważań będąc, co w moim przypadku skutkując odkrywczymi notkami ku oświeceniu człowieczemu.  


Tak się bowiem złożyło, że swego czasu zafascynowawszy się ja twórczością i urodą pewnych osób, a konkretnie piosenkarki zwanej Indila, a także samo i rapera Maitre Gims, co z pozoru nic ich tak twórczościowo, jak i wizualnie nie łącząc, ale Kula Kobieta w fascynacjach swoich lubi takoż różnorodność, albowiem z mojego doświadczenia wynika, że nie ma nic bardziej pociągającego niż wzajemne przeciwieństwa.  Względem, że we Wszechświecie wszystko jest jednością, takoż tych dwoje wymienionych wyżej artystów jednak cosik łączy, prócz uwielbienia przez Kobietę Kulę, a mianowicie łacząc ich język francuski, którym się oni posługują.  


Żałować mnie przyszło jedynie, że ja języka francuskiego nie umiem i z tej twórczości niewiele rozumiem, tedy wziąwszy się za wszelakie możliwości translacji tak zwanej, przy tej okazji odkrywszy w mem Jabłkowym Telefonie funkcję nagrywania dźwięku, co samo w sobie także samo mnie zafascynowawszy i pomyślałam, że może mam w sobie talenty językowe, o których nie wiem, podobnie jak to miało miejsce z umiejętnością jedzenia pałeczkami w azjatyckiej restauracji , gdy nikt mnie wierzyć nie chciał, że ja z owymi pałeczkami miałam pierwszy raz do czynienia.  


Tak to, uroczyście dla odwagi nabrania, napiwszy się napoju chmielowego i rzekłwszy do mikrofonu w Jabłkowym Telefonie cosik "po francusku", a nawet to z sensem w tłumaczeniu na język polski było zdanie, więc się wielce w tej zabawie rozkręciwszy, a jak jakie bezsensowne głupoty wychodziły, to co i raz parsknąwszy ja śmiechem, a pomyślawszy sobie przy tym jeszcze, że gdyby tak zabawę tego rodzaju w towarzystwie uskutecznić, to by to było być mogło o wiele ciekawsze jak gra karciana, zwana onegdaj Flirt Towarzyski.  


Przy okazji zaś dyskutacji z jednym moim kolegą względem moich wariacyj językowych, jeszcze i skomplementowana zostałam za to, że gdy się o język francuski rozchodząc, mam talent względem akcentu, szkoda tylko, że nie wiem i nie rozumiem o czym mówię.  I tak to my sobie żartując w temacie języków obcych, a kolega nagle w te słowa się odezwawszy:


"Tylko uważaj, Kula.  Może ty jesteś jakoweś Medium i przemawiają przez ciebie dusze z zaświatów? A co zrobisz jak przemówi przez ciebie duch Osamy Bin Ladena?".


Skąd się jemu akurat wziął na myśli Osama Bin Laden, tego do dzisiaj nie wiemy, ale ja odpowiedziawszy koledze na to, że skoro Duch Sąsiada Nieboszczyka wodę mnie odkręcił pod prysznicem, w środek lata zaparował szybę i sprzed stołu przesunął krzesło na środek pokoju, tak nie ma we mnie strachu żadnego, aby Duch Osamy Bin Ladena porozumiewał się ze mną przez translator z telefonu, albowiem może po swej śmierci doznał nawrócenia na właściwą drogę i ma do przekazania ważne informacje dotyczące pokoju na świecie i tego jak ludzie mają postępować.  Dodawszy przy tej okazji ja jeszcze, ze skoro kolega tak z tym Osamą Bin Ladenem wyskoczył, tak mogę to zaraz wypróbować, tylko oczywista zamiast po "francusku" muszę odezwać się po "arabsku" i odpowiednio translacje w telefonie przestawiwszy, powiedziałam coś bezmyślnie i bez zastanowienia, a po przeczytaniu polskiego tłumaczenia omal nie spadnąwszy z krzesła, w polskiej mowie bowiem było tam mych słów takowe tłumaczenie:

"Modlitwa za niego.  Twoje słowa są prawdziwe.  "

i bynajmniej mnie już przestało być do śmiechu.  

Jeśli bym była wcześniej nie wierzyła w życie po śmierci, tak zdarzenie powyższe z pewnością by dla mnie było zbiegiem okoliczności, albowiem żyjemy w czasach, gdy wiele rzeczy można racjonalnie wytłumaczyć, konsumpcjonistyczne dobra świata doczesnego przesłaniają wartości duchowe, a strach przed utratą owych dóbr doczesnych, strach przed starością, chorobami i śmiercią tak zawładnął większością ludzi, że zrobią najbardziej absurdalne rzeczy, aby trwać w złudzeniu, że mają pod kontrolą swoje życie.  Tymczasem jakoś oni zapomnieli, że ich przodkowie modlili się o to, aby Opatrzność ich od nagłej i niespodziewanej śmierci uchroniła, gdyż tak czy owak śmierć jest nieuniknioną, warto więc się do niej przygotować swymi uczynkami w każdej chwili życia, abyśmy kiedyś nie musieli z zaświatów prosić o modlitwę.  






Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale