42 obserwujących
246 notek
201k odsłon
  288   2

Atomowe Eksplozje Orgazmiczne czyli Kula i Filozofia Inspiracjonizmu

Kula Płaskoziemka
Kula Płaskoziemka

ACHTUNG! ACHTUNG! NOTKA TYLKO DLA DOROSŁYCH!

Jak w tytule ja już wspomniawszy, co i raz dostaję wszelakie inspiracje, aby filozoficzne notki na Salonie pisać ku pokrzepieniu i radości człowieczej, albowiem taka jest to już na tym padole powinność Kobiety Kuli urodzonej pod znakiem nieprzewidywalnych Bliźniąt, a jak słusznie to w literaturze ujętym zostało:


"(...) Kobiety Bliźnięta uwielbiają wiedzieć o wszystkim, co dzieje się wokół nich. W najlepszym razie po prostu obserwują ludzi i ich fascynujące dziwactwa, robiąc użytek ze swojego wnikliwego umysłu, by zastanawiać się nad niekończącymi się dziwactwami ludzkiej natury. (...) Te obserwacje to doskonały materiał na pamiętnik, stronę internetową, blog czy tekst kabaretowy, czym panie Bliźnięta zajmują się w weekendy. Sprawi im też przyjemność pranie brudów, analizowanie działań innych osób oraz podsycanie plotek. "*.


W ten deseń więc, nic na to poradzić nie mogę, że wszystko co jakowyś bliźni napisze lub powie, bystry umysł przenikliwej Bliźniaczki sobie dobrze zapamięta i nie zawaha się z tego przy okazji skorzystać, albowiem z naturą swoją ja walczyć zamiaru nie mam, mogę jedynie ostrzegać, że każden ma w mej obecności prawo do milczenia, jednakowoż na milczenie z mojej strony liczyć za bardzo on nie powinien.


Jak zauważyć zaś można, od jakiegoś czasu nastąpiła epidemia względem wszelakich ekspertów od tego i owego, co jeden, to mądrzejszym się sobie wydaje i rwie się do tego, aby rad światłych udzielać, a bywa to zaprawdę dla mnie wielce inspiracjonistycznym.


Na ten przykład, na Salon24 pewna takowa się pojawiwszy ekspertka od związków miłosnych i orgazmicznych treści, wabikiem chcąc być dla mężczyzn, a w komentarzu swym podkreślić raczyła, względem powątpiewania pewnego blogera, że "Bzdura, cipka jest zawsze czynna", by wątpliwości względem jej gotowości nikt nie miał, a czarowała do tego analnymi i oralnymi zachwytami jako nad tak zwanego przez nią "sexu" urozmaiceniami, albowiem pruderia wszelaka ją po prostu śmieszy.


I wszystko by dobrze być mogło, bo jednak stałe grono tak zwanych adoratorów internetowych się jakoś na owym blogu zadomowić raczyło, Kula Kobieta,  jako rzekoma "konkurencja" została dożywotnio zbanowana, aby serduszka mimozki owej, seksu spragnionej, nie ranić bezczelnymi i wrednymi komentarzami, ale naszej bohaterce zechciało się zabłysnąć elokwencją w temacie innego rodzaju niż orgazmiczne manewry w sypialni, a wziąwszy się ona za temat bomby atomowej i porad względem ustrzeżenia się przed skutkami promieniowania.


W szczegóły ja się zgłębiać tutaj nie będę, wystarczy, że napisać raczę tu o poradzie takiej, aby po wybuchu atomowym wejść do domu, po uprzednim zdjęciu odzieży wierzchniej i dokładnie umyć ręce, oraz inne części ciała co to pozostając odsłonięte, wiadomo bowiem, że może atom rypnąć, ale woda w kranie poleci tak czy owak, może być jedynie względem tej eksplozji trochę zbyt gorącą, podgrzana nadmiernie poprzez tak zwaną falę uderzeniową, więc należy szczególnie uważać, aby się ową wodą nie poparzyć.


Jakie zaś notki, takie i komentarze,  mnie jeden z nich zainspirowawszy:


"henrieta  25 września 2022, 10:06
Warto jeszcze wiedziec -ze w przypadku braku jodku potasu (a kto ma?) a liczy sie przeciez pierwsze 15min fali radioaktywnej -warto posmarowac sobie wszystkie odkryte czesci ciala (glownie twarz) jodyna aby organizm pobrał nie-radioaktywny jod. ".


i postanowiwszy ja w ten deseń samodzielnie pewne doświadczenia uczynić i wiedzą swą ekspercką się podzielić.


Tak więc, drogie panie, od razu dodam, że względem bombastycznego Władimira i związanej z jego nieprzeniknionym wzrokiem ogólnej panice, łatwo mnie o pewne środki ochrony nie było i musiawszy trochę improwizować w temacie, że potrzeba jest matką wynalazków, kiedy apteki świecą pustkami i Jodyny nie uświadczywszy, jedynie ostatnią buteleczkę niejakiego środka zwanego Gencjana, ale tylko na połowę twarzy mnie jego starczyło, musiałam więc posłużyć się pędzlem do makijażu i adekwatnym w kolorze cieniem do powiek, wychodząc z założenia, że "ruskie som gupie" i się nie połapią, a spektakularne ubicie w marcu wirusa COW ID przez Władimira z armaty, z perspektywy czasu i wiadomości nam zapodawanych na temat "gupoty ruskich", jawi się więc czystym przypadkiem.


W ten deseń, jak się nie ma Jodyny, Gencjany czy palety Make up Artist,  to można się takoż pomalować farbą plakatową czy akrylową, ale najlepiej olejną, aby nie zmyły nam kamuflażu jakoweś radioaktywne deszcze.


Następną kwestią ważną, o której mówią eksperci, jest zażycie tak zwanego Jodku Potasu, ale jak nie mamy jego do dyspozycji to jak najbardziej można go zastąpić Cyjankiem Potasu, zaś do dezynfekcji gardła dodatkowo jeszcze użyć skutecznego i bezpiecznego środka, zwanego Kwas Fosforowy, który przy okazji takoż świetnie wybieli zęby.


Na ochronę zaś waszych pięknych pukli włosów polecam, drogie panie, aluminiowy czepeczek, tudzież ozdobną lametę, aby lotnictwu Władimira zakłócić nasłuch radiowy i uniemożliwić zlokalizowanie waszej sypialni, abyście mogły się z tak zwanym partnerem, przy kieliszeczku dezynfekcjonistycznego winka, zwanego Denaturat, bez przeszkód oddawać wysublimowanym, orgazmicznym jądrowym eksplozjom...


I tralalala... ;-)))

)* Cytat pochodząc z książki Jane Struthers "Sekretny język gwiazd. Odkodowanie tajemnego języka astrologii".





Zobacz galerię zdjęć:

Beweisfoto
Beweisfoto Beweisfoto
Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale