KOBIETA KULA KOBIETA KULA
169
BLOG

Przekleństwo czy Błogosławieństwo? czyli Kula i Filozofia Black and Blue

KOBIETA KULA KOBIETA KULA Kultura Obserwuj notkę 22

Bardzo jestem radosną w ten deseń, albowiem po czterech próbach mój laptop wreszcie raczył się uruchomić i wreszcie mogę się za pisanie notki zabrać, choć o tej porze większość ludzi śpi snem sprawiedliwego, a najbardziej spokojnie śpią wszelakiej maści psychopaci, dlatego psychopatyczne cechy we mnie nad ranem wychodzące, kiedy idę spać w dzień, ani trochę mnie nie martwią.

Notkę moją dzisiejszą troszkę jakoby muszę pogmatwać, albowiem znów wplątana będzie tutaj tak zwana opcja niemiecka, choć jakby nie było, poetycka, zaś wszyscy nastawieni negatywnie wobec nacji niemieckiej mogą sobie ulżyć w temacie cierpień jakowegoś młodego Werthera, czy jak mu tam było, trza by o to zapytać nieboszczyka zwanego Goethe, bo ja tam matury nie mam i mogę się tylko wypowiadać w temacie wiedzy swojej z poprzednich wcieleń, albowiem w obecnym życiu czasu na naukę mnie było szkoda, co można zobaczyć w moim CV.

Tak się złożyło bowiem, że w notce traktującej o Walentynkach* ja wiersz zacytowałam, a bloger @Ulryk pod notką, w komentarzach się zapędził Kulę Kobietę wturlać w parafrazy owego wiersza, co z radością ja uczyniwszy, a co jeszcze bardziej dzięki owej @Ulryka prowokacji otwarło moją duszę na kwestie postrzegania świata.

W ten deseń, umieszczam w notce poniższej oryginał wiersza Maschy Kaleko, oraz moje parafrazy, częściowo bardzo autobiograficzne względem realnego życia tu i teraz, a częściowo względem moich wizji traumatycznych z poprzednich moich wcieleń.

Zacytujmy zatem oryginał:


" Das berühmte Gefühl"


Als ich zum ersten Male starb,

- Ich weiß noch wie es war.

Ich starb so ganz still für mich und still,

Das war zu Hamburg im April,

und ich war achtzehn Jahr.


Und als ich starb zum zweiten Mal,

das Sterben tat so weh.

Gar wenig hinterließ ich dir:

Mein klopfend Herz vor deiner Tür

Die Fußspur rot im Schnee.


Doch als ich starb zum dritten Mal,

Da schmerzte es nicht sehr.

So altvertraut wie Bett und Brot

Und Kleid und Schuh war mir der Tod.

Nun sterbe ich nicht mehr."

/Mascha Kaleko/


I przejdźmy do odpowiedzi na prowokacyjne podszczypywanie kulistej Kulicji przez blogera zwanego @Ulryk:


"To Słynne Uczucie - Reinkarnacja"


Kiedy pierwszy raz przyszłam na świat

Było cicho i pięknie tak

Było lato, ojciec, matka i brat

Wszyscy na mnie czekali

Kwitła, jak w raju, miłość


Kiedy drugi raz przyszłam na ten świat

Padało, wiał historii wiatr

Było głodno, spadały bomby

Wszyscy bali się w domu spać

Nad miastem był dym, w mieście ogień i łzy


A kiedy trzeci raz miałam na świat ten przyjść

Lał się z nieba deszcz łez, choć początek lata był

W łonie matki zacisnęłam już sznur na szyi

Nie udało się, więc teraz tylko muszę żyć

I gorąco wierzyć, że jestem tu ostatni raz



"To Słynne Uczucie - Miłość Bliźniego"


Kiedy pierwszy raz skończył się świat

Nie było kalendarzy, czasu i dat

Była wiosna, lato, jesień i zima

Każdy wierzył, że Bóg, co robi - wie

Ogień palił się, nagle zgasł


Kiedy drugi raz skończył się świat

W okopach rozchodził się zielony dym

Palił płuca i parzył twarze

Pęknięte serce Clary Immerwahr

Trysnęło krwią na nauk brewiarze


I kiedy trzeci raz skończył się świat

Był chaos, panika i strach

Medialne słowa, medialne obrazy

A kto im uwierzył, umiera co dnia

Miast , jak się należy - umrzeć tylko raz



"To Słynne Uczucie - Samoświadomość"


Kiedy pierwszy raz stworzyłam świat

Idealny był - rodzice, siostra i brat

Miłość między nami

Wytęskniony, umiłowany świat


Kiedy drugi raz stworzyłam świat

Burzowy i wietrzny był dzień

Elektryczność w chwili prawdy

Trzaskała , iskrząc na linii strachu

Wyszłam poza świat i ciało


A kiedy trzeci raz stworzyłam świat

Miałam w dłoni pióro i spokojną twarz

Dojrzałą swą duszę poczułam i anielski blask

Teraz już, też ziemskie życie ma ten słodki smak




Oczywista, ile ludzi na ziemi, tyle uczuć wszelakich, ale tak sobie myślę, że wszelakie prowokacje, szczególnie te poetyckie, skłaniają do refleksjonistyzmów, a co za tym idzie, do spojrzenia we własną duszę, która jest schowana w delikatnej powłoce, zwanej ciałem, i tylko od nas zależy kwestia w temacie takim, co definiuje nasze zewnętrzne piękno i smak naszego życia na tej ziemi, a co jest wyzwalaczem demonicznych emocji, które wszak nas wciąż próbują za gardło złapać z Kobaltowych Okienek i wepchnąć w ciemne otchłanie opętania. ..

I tralalala... ;-)


)*

https://www.salon24.pl/u/kobietakula/1428010,tak-gorace-walentynki-czyli-kula-i-filozofia-niesmiertelnosci-uczuc#


Praca zespołowa : @Karzo & @Kobieta Kula

Ilustracje: Chat GPT



Zobacz galerię zdjęć:

Biała jak śnieg, rumiana jak krew i o włosach czarnych jak heban, Upiorno Frelka z Hajduk Wielkich. Otoczona Aurą turkusową, z dodatkiem kolorów indygo, soczystej zieleni i słońca w letnie południe. Posiadam doskonałe połączenie z Wyższym Wymiarem, a informacje stamtąd otrzymywane pomagają mi kreować życie szczęśliwości pełne. Mistrzowska Jedenastka Numerologiczna, urodzona w znaku błyskotliwych Bliźniąt, obdarzona ponadprzeciętną umysłowością i ostrym jak brzytwa językiem, nieprzewidywalna i zmienna. Zakochana najpierw zdrowo we własnej swej osobie, choć miłość do Bliźniego jest we mnie bardzo wielka. Lubię bowiem, oczami chabrowemi hipnozę uskuteczniać, a trzecim okiem zaglądać wtenczas w duszę delikwenta i radością ową duszę napełniać, gdy w niej radości jest deficyt. Jednakowoż, gdy sytuacja tego wymaga, bez żadnego wahania potrafię się także samo zmienić w zołzowatą jędzę, albowiem stawiam jasne granice w tak zwanych stosunkach międzyczłowieczych, gdy się rzecz rozchodząc o energetyczny wampiryzm. Na koniec, pragnę jeszcze dodać, że choć jestem mądra i piękna, to skromność jest moją główną zaletą. ;-) "Dlaczego mężczyźni nie przepadają za inteligentnymi i atrakcyjnymi kobietami? - Ponieważ zjawiska paranormalne wywołują niepokój..."  ;-))) https://youtu.be/KWZGAExj-es kobietakula@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Kultura