kokos26 kokos26
83
BLOG

Stanisław Remuszko zaprasza

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 0

Stanisław Remuszko, były dziennikarz GW i autor książki „Gazeta Wyborcza” Początki i okolice (kalejdoskop), upoważnił mnie do zamieszczenia w s24 niniejszego zaproszenia.

Swoją książkę autor pisał w czasach, kiedy krytykowanie GW wymagało o wiele więcej odwagi niż dzisiaj.

O toczących się procesach przeciwko gazetom, które to z przyczyn ideologicznych bądź ze strachu przed wszechmocnym koncernem nie chciały zamieścić płatnych reklam na temat ukazania się książki media milczą.

 

Czwartek 7 lutego 2008, godzina 10:00

(zaproszenie)

 

            Mili i Szanowni Państwo,
            Uprzejmie zapraszam wszystkich - a P.T. Koleżanki i Kolegów dziennikarzy, publicystów i wydawców szczególnie gorąco - do sali numer 2 warszawskiego Sądu Apelacyjnego przy Placu Krasińskich, gdzie w najbliższy czwartek 7 lutego 2008 o godzinie 10:00 nastąpi publiczny finał pięcioletniego procesu sądowego Remuszko przeciwko "Rzeczpospolitej" (et consortes) o wolność słowa
             To wszystko wygląda wprost niewiarygodnie i nie powinno się zdarzyć w Polsce od kilkunastu lat niepodległej i demokratycznej, w której zniesiono peerelowską cenzurę - no, ale się zdarzyło. Co gorsza, media nadal nie informują o tym opinii społecznej. Kto oprócz "Rzeczpospolitej" został oskarżony przed sądem o cenzurowanie? Między innymi "Gazeta Polska", "Wprost", "Polityka" i "Nasz Dziennik". Czy Państwo słyszeli coś o sensacyjnie zakończonych procesach z tymi redakcjami? Nic a nic? No właśnie...
            Didaskalia podane są między innymi tutaj, ustrojowa zaś argumentacja  tutaj - ale ponieważ w dobie internetu lenistwo czytelników zwiększyło się niebywale, oto zwięzłe streszczenie skrótu tej niesłychanej nistorii:

  W marcu 2003, gdy Agora "Wyborcza" i Michnik byli u szczytu potęgi, "Rzeczpospolita" (i  siedem  innych czołowych pism) odmówiła druku niewinnego płatnego ogłoszenia, które informowało o ukazaniu się mojej krytycznej książki o narodzinach "Gazety Wyborczej". Jak wyglądał ten inserat? Ano tak. 
              Żebym wiedział, ile to będzie mnie kosztowało czasu, nerwów i pieniędzy, to bym tego nie zrobił, ale nie wiedziałem, i  w warszawskim Sądzie Okręgowym złożyłem osiem jednobrzmiących pozwów, żądając sądowego nakazu publikacji ocenzurowanej reklamy. Zarazem wystąpiłem do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Rady Etyki Mediów, Koleżeńskiego Sądu, Fundacji Helsińskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich i może nawet do wszystkich świętych - z prośbą o interwencję w obronie wolności słowa.
            Matko Boska, co zaczęło się dziać!
            Tutaj tego nie opowiem, ale mam zupełnie fantastyczny materiał na nową książkę, w zasadzie gotowy gotowiec, tylko trzeba obrobić, żeby czytało się smacznie i potoczyście. Będą gołe cytaty, będzie po nazwiskach i będzie bez litości, a jako mały przykład podam, że - uwaga, uwaga - negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, co 26 września 2005 czarno na białym (tymi słowami!) orzekł w pisemnym wyroku Wysoki Sąd w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej (sygn. III C 1225, sędzia przewodnicząca Agnieszka Matlak). Jeszcze lepsze są pisemne odpowiedzi REM, RPO, KH oraz SDP (wprost wierzyć się nie chce!), i w nowej książce z przyjemnością przytoczę je in extenso wraz z detalicznymi personaliami, ale teraz proszę o cierpliwość.
            Co stało się przez te pięć sądowo-prasowych lat? Na świecie pojawiły się nowe państwa, weszliśmy do Unii Europejskiej, zatarły się międzynarodowe granice, w Polsce oddano władzę z lewa (SLD) i z prawa (PiS), upadły niektóre tytuły i pojawiły się nowe,  poumierali ważni medialni ludzie, zmieniły się linie redakcyjne i redaktorzy naczelni, mi zaś udało się właśnie skończyć sześćdziesiątkę Lecz sądowy spór o cenzurowanie pozostał - ipso facto - nierozstrzygnięty.   Choć po kilkudziesięciu rozprawach w różnych instancjach, Sądu Najwyższego nie wyłączając, stan meczu między Remuszką a resztą medialnego świata wynosi dziś prawomocne 3:2 dla Remuszki, to jednak kluczowy wyrok naszej Nierychliwej Sprawiedliwości zapadnie dopiero w czwartek 7 lutego. 
            Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)

  Stanisław Remuszko 

Warszawa, 30 stycznia 2008

P.S.
Po pierwsze, to jest rozprawa jawna, ogólnodostępna i obserwować ją może każdy, kto ma na to ochotę.
Po drugie, będę wdzięczny za "podanie dalej" niniejszej wieści (zwłaszcza w środowisku medialnym),  gdyż jest niemal pewne, że - w imię brzydkiego niepisanego Porozumienia Ponad Podziałami - czołowe redakcje raczej przemilczą niż nagłośnią temat, który zagraża ich pozycji i wizerunkowi.
Po trzecie, jeśli ktoś z Koleżeństwa (po klawiaturze, mikrofonie lub kamerze) chciałby ze mną skontaktować się przed czwartkową rozprawą - oto moje prywatne numery telefonów i adres mejlowy. 

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka