kokos26 kokos26
93
BLOG

Stefan Niesiołowski-ekspert od honoru

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 24

Stefan Niesiołowski poczęstował Jacka Kurskiego epitetami „człowiek bez honoru” , „pozbawiony zdolności honorowych”. To drugie określenia nawiązuje wyraźnie do Polskiego Kodeksu Honorowego Boziewicza z 1919 roku.

 

Stefan Niesiołowski opluwał, atakował i obrażał w ciągu swojego barwnego życia dziesiątki osób. Posuwał się również do oszczerstw, pomówień i kłamstw. Kiedy chciał wystartować do sejmu z list PiS-u, nie szczędził ciętych uwag na temat PO. Będąc w PO atakuje z furią PiS.

 

Występując jako autorytet w sprawie oceny zdolności honorowych osób trzecich zapędza się największy pieniacz III RP do ślepego narożnika.

 

Kiedyś, myśląc, że historia „Ruchu” to już zamierzchła przeszłość, popełnił obecny marszałek sejmu artykuł w tygodniku Ozon zatytułowany „Niepodległość, demokracja, antykomunizm” (Ozon, nr 26, 2006r.), w którym zawarł wiele kłamstw.

Pech zrządził, że tekst przeczytała jego była narzeczona, dziennikarka mieszkająca w Wielkiej Brytanii, Elżbieta Królikowska-Nagrodzka.

W liście do „Ozonu” napisała:

 

 

Stefan Niesiołowski zbudowal swoją pozycję polityka oraz image nieugiętego herosa na kłamstwie. Załamał się już pierwszego dnia śledztwa i sypał nas, swojego brata Marka, przyjaciół Andrzeja i Benedykta Czumów i mnie, swoją narzeczoną od pierwszego przesłuchania! Podczas gdy ja, kobieta i szeregowy członek organizacji przez wiele dni śledztwa twierdziłam, że ,,nic nie wiem o Ruchu” „Stefan Niesiołowski nie wprowadzał mnie do żadnej organizacji”, „znałam Czumów wyłącznie towarzysko” [patrz protokół z przeslucbania30.VI.1970 roku], on - mężczyzna i jeden z przywódców, sypał nas od pierwszego przesłuchania [20VI], nie szczędząc detali.

(…)Kiedy po wielu dniach przesłuchań /30.171/ kolejny raz zaprzeczyłam, że istnieje „Ruch”, śledczy pokazał mi protokół z 20.VI. podpisany ręką Niesiołowskiego, w którym podaje szczegóły mojej działalności. Dostałam wtedy parę innych protokołów zeznań kolegów, z któych wynikało, że Wojciech Mantaj zaczął zeznawać już 22.VI, Marek Niesiołowski 25.VI, a Benedykt Czuma - 28.VI. Dla pikanterii dodam, że na podobną okoliczność „Ruch” zalecał bezwarunkowe milczenie i ja miałam odwagę się do tego zalecenia zastosować. Załamanie Stefana i paru innych kolegów przeżyłam boleśnie. Wyobrażałam sobie idealistycznie, a może naiwnie, że jeśli wszyscy będą milczeli SB będzie musiała nas wypuścić. Przecież jeszcze wtedy nie wiedziałam, że miała wtyczki i sporo informacji o grupie. W tym samym czasie otrzymywałam od Stefana listy z propozycją „ślubu w więziennej kaplicy”: Co za hipokryzja. W furii napisałam list, w którym nazwalam Niesiołowskiego i tych którzy sypali tchórzami i zdrajcami (.) [pisownia zgodna z oryginałem].

Na początku lat 90-tych, w myśl zasady „najlepszą obroną jest atak” Stefan Niesiołowski kłamał , że jego była narzeczona niegodnie zachowywała się w śledztwie i sugerował jej współpracę z SB.

Kiedy zagrożono mu procesem sądowym podpisał w obecności mecenasa Karola Głogowskiego następujące oświadczenie:

 


Oświadczam, że cofam słowa wypowiedziane w dniu 1 stycznia 1992 r. w Muzeum Kinematografii w Łodzi m.in. wobec małż. Teresy i Bogusława Kobierskich a dotyczące p. Elżbiety Królikowskiej którą przepraszam.
Mając powyższe na uwadze zobowiązuję się równocześnie do usunięcia z mojej książki p.t. Wysoki brzeg fragmentów odnoszących się do „Agnieszki” które mogą być kojarzone z osobą p. Elżbiety Królikowskiej a „nadto w przyszłości powstrzymywać się od wypowiedzi na temat p. El. Królikowskiej w kontekście wspomnianej sprawy.
Tytułem dania moralnej satysfakcji zobowiązuję się wpłacić kwotę dwa i pół mil. zł. na Dom Samotnej Matki w okresie dwóch miesięcy od daty podpisania niniejszego oświadczenia [pisownia zgodna z oryginałem].

Ekspertowi od Honoru, Marszałkowi Sejmu RP pragnę przytoczyć kilka punktów z Kodeksu Honorowego Boziewicza

 

Art. 8.

Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące:

2. denuncjant i zdrajca;

14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;

21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;

22. rozszerzający paszkwile;

28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich podtrzymania przed sądem honorowym.

Na pamiętnej „Liście Milczanowskiego” Stefan Niesiołowski figurował jako TW „Leopold”.

Jak widać długoletnie naukowe zajmowanie się bezkręgowcami może spowodować zanik kręgosłupa u samego badacza.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka