Piotr Najsztub to dziennikarz bardzo znany.
No, jeżeli ktoś ma problemy z identyfikacją to przypomnę, że to ten Pan, który reklamuje herbatę lipton, a latem ubiegłego roku dowoził rosół dla protestujących w białym miasteczku pielęgniarek.
W programie wybitnej dziennikarki TVN24 Małgorzaty Łaszcz nasz bohater wydrwił, wyśmiał i sponiewierał Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie rozgłośni RMF niemieckim radiem.
Acha, wypadałoby jeszcze przypomnieć niezorientowanym kim jest Małgorzata Łaszcz.
Otóż jest to niezwykle uzdolniona i obiektywna dziennikarka, znana najbardziej z „Loży prasowej” emitowanej w niedzielę w TVN24.
Żeby przybliżyć sylwetkę Pani Małgosi przedstawię zapamiętany wstęp do jednego z jej dawniejszych programów.
- Małgorzata Łaszcz, Loża Prasowa, witam Państwa
- przedstawiam państwu naszych dzisiejszych gości
- redaktor Ernest Skalski z”Rzeczypospolitej”
- redaktor Jacek Żakowski z „Polityki”
- Piotr Niemczycki z Międzynarodowego Instytutu Prasy
- redaktor Piotr Najsztub z „Przekroju”
- no i, dla równowagi, redaktor Piotr Pacewicz z „Gazety Wyborczej”
Wracając do Piotra Najsztuba to muszę stwierdzić, że wlał mi w moje patriotyczne serce tyle otuchy, że jestem mu niezmiernie wdzięczny.
Skoro rozgłośnia radiowa należąca w 100% do koncernu niemieckiego Bauer jest nadal polską rozgłośnią ponieważ zatrudnia Polaków to nie jest z nami jeszcze tak źle.
Czepiamy się byle czego, a tak naprawdę to nie potrafimy cieszyć się z tego co posiadamy. Nasza flota handlowa na ten przykład jest chyba w światowej czołówce skoro na wskroś polskie załogi, łącznie z kucharzami pływają po wszystkich morzach i oceanach na dziesiątkach statków. Co z tego, że pod obcymi banderami? Są nasze i już.
Poza tym nie miałem pojęcia, że jesteśmy w posiadaniu tylu platform wiertniczych na morzach świata. W nasze ręce zaczynając przechodzić europejskie stocznie i supermarkety
Jest tylko jedno ale. Czy polskie załogi pływające pod obcymi banderami maja jakikolwiek wpływ na obierany kurs? Mówiąc krótko, czy mogą płynąć dokąd chcą?
Czy ropa i gaz wydobywane przez Polaków trafia tam gdzie oni zadysponują, czy raczej tam gdzie najbardziej opłaca się właścicielowi?
Więc jak to jest z tymi niemieckimi mediami? Nasze są czy nie? Czy tym biznesem rządzą się jakieś inne prawa?
Od kiedy to biznes jest tego , którego nacja dominuje wśród zatrudnionych.
Oj, gdyby tak było w rzeczywistości to nasi „starsi bracia w wierze” poszliby z torbami.
Och, jaka szkoda, że takie media jak TVN nie istniały podczas niemieckiej okupacji. O ile łatwiej znosiłoby się jej trudy będąc w wolnym kraju.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)