Tak jak dzisiaj młodzież zgłębia wiedzę na temat upadku rzymskiego imperium, tak pewnie już w niedalekiej przyszłości historycy i politolodzy różnej maści będą sprzeczać się i debatować, co było główną przyczyną rozpadu unii europejskiej. Kiedy pojawiły się pierwsze rysy i pęknięcia na tej budowli? Jakie wydarzenie bądź datę uznać za przełomowe? Czy UE skazana była na porażkę od samego początku z uwagi na utopijny pomysł? Czy można było uniknąć katastrofy?
Oczywiście zawsze można być mądrym przed szkodą, ale instynkt współczesnych libertyńsko-lewackich europejskich „elit” każe im przede wszystkim konsumować konfitury otrzymywane z racji ogłupiania i stręczenia narodów ku wspaniałemu internacjonalistycznemu światu.
Nie ma granic i podziałów na narody. Człowiek europejski zastąpi człowieka radzieckiego, poprawność polityczna cenzurę, a pełne brzuchy przyodzianych i mających dach nad głową, nowych obywateli zapewnią spokojny, błogi sen władcom, nieprzerywany lękami z powodu jakiś protestów czy rozruchów.
Tak naprawdę to tłuszcza, nazywana podmiotem, poza jadłem, napitkiem i dachem na głową potrzebuje jeszcze – co różni ją od zwierząt hodowlanych- pozorów tego, że ma na to wszystko decydujący wpływ.
Sama przecież o wszystkim decyduje w demokratycznych wyborach, a wiedza, jaką czerpie z niesamowicie niezależnych i obiektywnych mediów, pozwala im na dokonywanie tych wyborów w sposób racjonalny. Oczywiście o wszystkim innym zadecydują mądrzejsi od nas. W wielu ważnych dziedzinach życia zastąpią nas unijni urzędnicy oszczędzając nasze szare komórki. Ściśle na dwustu stronach powiedzą nam jak ma wyglądać drabina. Poinstruują dojarkę ile mleka może każdego dnia udoić. Jak im humor dopisze to zezwolą góralom produkować ser pod nazwą, jaką sami mu nadali i w sposób, jaki czynili to przez wieki.
Tak naprawdę to historyczne i polityczne diagnozy, w przyszłości będą dość podobne do tych dzisiejszych mówiących o upadku Rzymu. Historia ma, bowiem to do siebie, że nieustannie się powtarza.
Jedni marzą, aby być świadkiem tej chwili, inni, co zrozumiałe woleliby jej nie doczekać.
Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że już obecne pokolenie będzie na własne oczy przypatrywało się dyskusji o fiasku utopijnego projektu, a diagnoza nie będzie niczym nowym, tylko dobrze znaną nam z podręczników analizą upadku imperium rzymskiego.
Istnienie zbyt rozległego państwa, gdzie nie dało się utrzymać władzy, co powodowało separatyzm w prowincjach
Gwałtowny niż demograficzny spowodowany przez wojny, epidemie i aborcje
Podkopywanie świętości rodziny, która jest podstawą każdego społeczeństwa
Rozrost biurokracji
Wydatki na cele socjalne(od 58 r. p.n.e. Każdy otrzymywał 33 kg zboża miesięcznie) i rozrywkę (najdłuższe igrzyska trwały 123 dni, a w ostatniej fazie istnienia imperium więcej było dni świątecznych niż roboczych)
Korupcja
Zmiana składu etnicznego
Upadek obyczajów, demoralizacja



Komentarze
Pokaż komentarze (2)