Nie ma walki na argumenty, racje, dyskusje. Lewactwo, kiedy widzi zagrożenia, własną miałkość i niemoc potrafi tylko jedno. Skrycie knuć, spiskować i eliminować przeciwników najohydniejszymi metodami.
Kiedyś był to strzał w tył głowy i dół z wapnem zamiast grobu. W latach 70-tych i 80-tych byli to nieznani sprawcy, dziwne wypadki i samobójstwa oraz towarzyszące historii tej formacji mordy polityczne.
Nie da się z cywilizacyjnego szamba importowanego ze wschodu stworzyć prawdziwej lewicy. Nie wystarczą drogie garnitury, bywanie na salonach czy uczenie z ekranu telewizora manier. Nie pomogą dyplomy choćby Sorbony o czy przekonali się obywatele Kambodży.
Stare atawizmy ujawniają się w najmniej spodziewanych momentach jak w przypadku słabości byłego prezydenta do zegarków jakże przypominające hobby sowieckich żołnierzy, czy ohydna akcja czerwonych blogerów wymierzona w Wojciecha Wybranowskiego..
Kłamcy i manipulatorzy, poczuli się w III RP do tego stopnia dobrze i pewnie, że autor lewackiej strony na salonie24 niejaki Sawski donosi kłamliwie na redaktora Wybranowskiego podpierając to wszystko zmanipulowanym zdjęciem. Igor Janke twierdzi, że nie ma tu miejsca dla propagatorów faszyzmu i komunizmu, jednocześnie wzywa na dywanik pomówionego redaktora na wniosek ewidentnego lewaka, którego strona, gdyby brać na poważnie słowa Jankego, nie powinna istnieć na salonie 24.
To, co dzisiaj zrobili Sawski i Galopujący Major powinno spotkać się ze stanowczą reakcją właściciela salonu.
Wielu dziennikarzy siedzi dziś okrakiem na barykadzie i w ekwilibrystyczny sposób przesuwa się żałośnie raz na jedna raz na druga stronę. To ma zapewnić trwanie przy każdym politycznym rozdaniu. Reakcja redaktora Janke dobitnie o tym świadczy.
Tylko czy da się służyć dwóm panom – prawdzie i poprawności politycznej- jednocześnie?
Czy warto mrugać w jedną stronę i jednocześnie ocierać się o drugą?
Dużą część braci dziennikarskiej opisał zupełnie nieświadomie Onufry Zagłoba herbu Czele.
„Już tak widać jest, że kto się o Radziwiłła otrze, ten sobie wytarty kubrak zaraz ozłoci. Łatwiej tu, widzę, o promocję niż u nas o kwartę gniłek. Wsadzisz rękę w wodę z zamkniętymi oczami i już szczupaka dzierżysz.”



Komentarze
Pokaż komentarze (2)