Kto zaczął, kto jest winien?
To jest według mediów najważniejsze pytanie na dziś dotyczące konfliktu gruzińskiego.
Jednak umyka jedna zasadnicza i podstawowa sprawa, którą dopiero wyraźnie wyartykułował Lech Kaczyński.
Osetia Południowa i Abchazja to zbuntowane samozwańcze republiki wspomagane przez Moskwę, które są jednak w myśl prawa międzynarodowego Częścią Terytorium Gruzji.
To, co robi bandycki kraj-nie bójmy się tego słowa- Rosja, to nic innego jak atak na suwerenne państwo. Zbombardowane osiedla mieszkaniowe w mieście uniwersyteckim Gori, które nie leży ani w Osetii ani w Abchazji to pokaz poczucia bezkarności strategicznego partnera Niemiec. Stanowisko niemieckiego MSZ tak naprawdę potępiające Gruzję powinno stać się kolejnym przyczynkiem dla Lecha Kaczyńskiego do zastanowienia się nad podpisaniem traktatu lizbońskiego.
Opieranie całej swojej przyszłości, a w szczególności bezpieczeństwa o Unię Europejską to utopia, głupota i wielka nieodpowiedzialność. Coraz bliższe zrealizowania ciągoty Niemiec do podporządkowania sobie eurosojuza i partnerstwo strategiczne z bandyckim krajem to wielkie zagrożenie. Wyraźna niechęć do obecności sił amerykańskich stacjonujących w Europie ze strony Niemiec i Rosji to kolejna wskazówka jak mają być w przyszłości podzielone strefy wpływów w Europie i co się marzy przywódcom partnerskich, zaprzyjaźnionych państw.
Jawna niechęć Rosji i Niemiec wobec instalacji amerykańskiej tarczy z poparciem polskich środowisk, które warto zapamiętać z imion i nazwisk, to sygnał, jaka rola jest nam przeznaczona. Warto też zapamiętać media z TVN na czele, które w rosyjsko-niemieckie stanowisko od początku się wpisują.
Naiwność i poddaństwo serialowej ekipy Tuska, która mizdrzy się do Niemiec i kraju, który przy spuszczonej kurtynie milczenia morduje i eksterminuje mniejsze narody to konsekwencje dwuletniego niszczenia jedynego rządu, który tylko nieśmiało spróbował prowadzić suwerenną politykę.
Jeżeli wśród tych, którzy głosowali na PO są ludzie o patriotycznym nastawieniu, potrafiący dziś spojrzeć obiektywnie na to, co się wydarzyło przez ostatnie trzy lata w Polsce, to jest nadzieja na zmianę tego stanu rzeczy.
Wystarczy chłodna analiza wydarzeń.
Media, jakich krajów z największą zaciętością zaatakowały rząd Pis-u? Oczywiście Niemiec i Rosji.
Które media w Polsce wpisywały się dzień i noc w tą kampanię? Oczywiście TVN, GW i prasa należąca go niemieckich koncernów. Kto najgłośniej w UE grzmiał o zagrożeniu demokracji w Polsce. Europejskie lewactwo z pokolenia 68.
Gruzja nie zdążyła wstąpić do NATO i nie ma u siebie amerykańskich instalacji.
Czy gdyby miała, rosyjscy bandyci z taka samą pogardą dla prawa naruszaliby jej suwerenność?
Niech każdy odpowie sobie sam.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)