Trwa ofensywa legislacyjna Platformy Obywatelskiej. Kastrację zapowiedzianą przez samego premiera miała przebić Pani minister Ewa Kopacz zapowiadając inwigilację ciężarnych niemalże od dnia poczęcia się każdego nowego rodaka.
Zawodzi czasami wiara w to, że nawet największa bzdura i kompletny idiotyzm w wykonaniu ulubieńców mediów spotka się z powszechnym aplauzem. Dlatego też sam TVN 24 ustami swych dziennikarzy nie poparł nowatorskiego pomysłu nie chcąc wyjść na kompletnych durniów.
Pierwsze zarzuty to niepotrzebny wzrost biurokracji i zrozumiałe zainteresowanie, jakimi to metodami za pomocą przełomowego rozporządzenia partia mieniąca się liberalną chce skutecznie monitorować rozwój płodu?
Co prawda były już przypadki w świecie filmowania poszczególnych faz rozwoju życia za pomocą miniaturowych kamer dla celów popularno-naukowych, ale metoda to dość kosztowna i wymagająca zgody zainteresowanych pań. Nasz budżet nie jest w stanie temu sprostać nawet w wypadku gdyby ziściły się zapowiadane w kampanii wyborczej cuda. Wyobraźmy sobie takie centrum monitorowania. Jakiś kolosalnie wielki budynek z setkami tysięcy monitorów i specjalnie wystrzelony satelita śledzący macice mieszkanek nadwiślańskiego kraju. Skoro nieskuteczna metoda papierkowa nie wchodzi w grę, jak i również totalne monitorowanie przy pomocy kamer, to jak w zaistniałej sytuacji ma wyjść z twarzą rząd Donalda Tuska?
Myślę, że znalazłem rozwiązanie iście salomonowe. Na początek proponowałbym we współpracy z ministrem rolnictwa Sawickim zacząć pilotażowy program kolczykowania wszystkich ciężarnych. Tu otwiera się również pole działania dla ministerstwa kultury i artystów plastyków, którzy mogliby wystartować w rozpisanym konkursie. Nie wyobrażam sobie, bowiem powielania wzorów wykorzystywanych w oborach i chlewniach. Pozostają jeszcze do rozwiązania drobne kwestie techniczne. Na przykład, co zrobić w wypadku ciąż mnogich? Czy znakować je odpowiednimi kolorami czy po prostu umieszczać odpowiednią liczbę kolczyków odpowiadającą ilości płodów?
Myślę, że otwiera się olbrzymie pole na inicjatywy obywatelskie idące w sukurs niepoważnemu rządowi będącemu w poważnym kłopocie.
Polacy wspomóżcie swoimi pomysłami rząd z pieśnią na ustach
Miała matka syna, syna jedynego
Chciała go wychować na pana wielkiego
REFREN:
Niech żyje wolność, wolność i swoboda
Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda



Komentarze
Pokaż komentarze (5)