Ostatnie zamieszanie z wyjazdem Prezydenta RP na brukselski szczyt sporo nam w głowach rozjaśniło.
Już dziś jestem niemal na sto procent pewien, z jakich to powodów minister Klich uhonorował srebrnym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju pilota, który nie wylądował tam, gdzie sobie życzył prezydent, narażając tym głowę państwa na niedogodność podróży samochodem z Azerbejdżanu do Gruzji.
Co najciekawsze, Prezydent Sarkozy bezpiecznie lądował w Tbilisi, tak, jak ten sam polski pilot już nazajutrz.
Myślę, że w najbliższym czasie trzeba będzie wpiąć coś w klapę kolejnemu już bohaterskiemu lotnikowi, który jako odpowiedzialny oficer polskiego wojska „zachorował” zgodnie z polską racją stanu, oczywiście w rozumieniu Rządu RP.
Podobno w kancelarii wicepremiera Schetyny leży już gotowy wniosek o odznaczenie Orderem Zasług RP, Huberta H. Okazją ku temu będzie zbliżające się Święto Niepodległości.
Nie jest prawdą, że w czasach pokoju jest o wiele trudniej przysłużyć się ojczyźnie.
Zapewne w kolejce na Virtuti Militari oczekuje już generał Dukaczewski, a za skompletowanie najlepszego rządu w dziejach III RP krzyżami Polonia Restituta odznaczeni będą Andrzej Olechowski TW „Must” i jego oficer prowadzący generał Gromosław Czempiński.
Chwała bohaterom, których lista z każdym dniem staje się coraz dłuższa.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)