317 obserwujących
2286 notek
2339k odsłon
  1272   0

„Zamach”, czyli o co tak naprawdę chodzi?

 Niedoszły zamachowiec z Krakowa to osoba inteligentna, posiadająca wyższe wykształcenie, a co najistotniejsze, jak dowiedzieliśmy się z konferencji prasowej prokuratury i ABW jest to nacjonalista, ksenofob oraz antysemita.

Jednocześnie ten inteligentny terrorysta jeździł sobie po Polsce, detonował tak nocą jak i w biały dzień nawet ćwierćtonowe ładunki wybuchowe i łamiąc wszelkie zasady konspiracji rejestrował to kamerą, dzięki czemu mogliśmy sobie dzisiaj te detonacje obejrzeć na ekranach naszych telewizorów..

Zatrzymany został 9 listopada, czyli dwa dni przed Marszem Niepodległości i kto wie czy dzisiejszy spektakl niezaserwowany by został nam wcześniej, pod warunkiem, że policyjni prowokatorzy 11 listopada wywołaliby wielkie zamieszki w stolicy.

Aby lepiej zrozumieć sens tego wszystkiego, co się dzieje wokół „udaremnionego aktu terrorystycznego” warto posłuchać udzielanych na gorąco politycznych komentarzy.  

Janusz Palikot dla TVN - "Niech Jarosław Kaczyński i jego pomagierzy teraz się tłumaczą (…) Ten język nienawiści wprowadził Jarosław Kaczyński (…) PO nie interesowało wcześniejsze zatrzymanie Kaczyńskiego, (…) Dlaczego żaden organ państwa nie zatrzymał Jarosława Kaczyńskiego (…) Może wreszcie politycy umówią się, że na pewien rodzaj agresji nie ma zgody...”

Towarzysz Leszek Miller w TVN24 łączy to wszystko z groźbami „obalenia republiki okrągłego stołu” padającymi z ust działaczy ONR i MW.

Nie wiem czy chodzi o budowanie napięcia i poczucia grozy by mieć pretekst do delegalizacji partii opozycyjnych czy może przygotowanie nas po przeszło trzech dekadach na kolejną historyczną niedzielę bez „teleranka”?

 

Polecam moją nową książkę, "Polacy, już czas" ozdobioną rysunkami Arkadiusza "Gaspara" Gacparskiego, jak i poprzednią.

 

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale