Klub Konserwatystów Klub Konserwatystów
370
BLOG

Urzędnicza hydra na przykładzie pozwolenia na budowę płotu...

Klub Konserwatystów Klub Konserwatystów Polityka Obserwuj notkę 3

Herakles walcząc z mityczną Hydrą, miał trudne zadanie – na miejsce każdej odciętej głowy odrastała nowa. Współczesny odpowiednik greckiego bohatera próbujący walczyć z „urzędniczą hydrą” ma zadanie jeszcze trudniejsze. W przypadku naszego biurokratycznego potwora „nowe głowy” (nowi urzędnicy) nie pojawiają się po „odcięciu” (zwolnieniu) starych – „nowe głowy” pojawiają się samoczynnie obok starych.

 

Państwo w państwie...

Oto 28 sierpnia na internetowej stronie „Rzeczpospolitej” pojawił się artykuł Renaty Krupy-Dąbrowskiej pt. „Przy wydawaniu pozwoleń urzędnicy łamią prawo”. Tekst opisuje między innymi historię mieszkanki Józefowa, która chciała wymienić ogrodzenie wokół domu.

W skrócie historia wyglądała następująco:

  • Mieszkanka Józefowa postanowiła wymienić płot.
  • Aby to zrobić, musiała powiadomić starostę.
  • Tam dowiedziała się, że to nie wystarczy.
  • Musiała odwiedzić jeszcze geodetę.
  • Oraz Zarząd Dróg Miejskich.

Na dodatek okazuje się, że wymóg odwiedzenie geodety i ZDM był bezprawny...

Milton Friedman twierdził, że „z samej swojej natury biurokracja ma tendencję do kierowania się swoimi własnymi prawami. Tak jak każdy z nas ma tendencje do przedkładania swoich interesów nad cudze”. Powyższa historia z płotem pokazuje, że noblista miał rację w 100%.

 

Jak rodzi się hydra...

Najpierw, decyzją polityków (zapewne pod wpływem urzędniczego lobby), czynność tak prozaiczna, jak wymiana własnego płotu otaczającego własne podwórko (podobno) wolnego Obywatela, wymaga zgody starosty. Następnie (zgodnie z teorią Miltona Friedmana) biurokracja, kierując się swoimi własnymi prawami, nakazuje zainteresowanej odwiedzenie geodety oraz Zarządu Dróg Miejskich.

Oto więc polityczna decyzja tworzy zarodek kolejnego łba hydry... Jeżeli (podobno) wolny Obywatel zechce zbudować własny płot na własnym podwórku, musi dostać zgodę urzędnika. W przypadku dużego starostwa mogłoby się nawet okazać, że potrzeba zatrudnić nowego urzędnika tylko do obsługi płotów...

Następnie w miejscu jednego łba hydry samoczynnie pojawiają się dwa nowe. Oto okazuje się, że starosta (bezprawnie) wymaga od Obywatela, aby ten dostarczył mu mapkę geodezyjną oraz ustalił przebieg płotu z kolejnym urzędnikiem ZDM.

A większa ilość interesantów w wydziale geodezyjnym oraz w ZDM siłą rzeczy wymusi zatrudnienie nowych urzędników w tych urzędach. Mało tego, większa ilość szeregowych urzędników wymusi zatrudnienie nowych urzędników na kierowniczych szczeblach w poszczególnych urzędach.

 

Hydra ma się dobrze, żeby nie powiedzieć lepiej...

Rok temu portal www.infor.pl informował:

„(...)Zatrudnienie w administracji wzrosło w latach 2000-2009 o ponad 113 tys. osób. […] „Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, które uzasadniałyby tak ogromny wzrost zatrudnienia w administracji”- komentuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.(...)”
http://kadry.infor.pl/wiadomosci/artykuly/444964,wzrost_wynagrodzen_i_zatrudnienia_w_administracji.html

W tym roku Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych, za Głównym Urzędem Statystycznym, informuje:

„(...)W 2010 roku w administracji publicznej zatrudnionych było 440,5 tys. osób, czyli o 2,8 proc. więcej niż w 2009 roku i o 16 proc. więcej niż 2007 roku(...)”
http://pkpplewiatan.pl/pkpp-mob/opinie/gospodarka/1/administracja_pecznieje_ale_wolniej

 

Współczesna Hydra żywi się pieniędzmi, energią i czasem...

Przywołana na wstępie mieszkanka Józefowa chciał wybudować tylko głupi płot... W związku z tym:

  • Musiała udać się do starostwa – urzędnicza hydra skonsumowała: czas na dotarcie do urzędu, pieniądze wydane na dojazd do urzędu, czas spędzony w kolejce w urzędzie, czas spędzony przed urzędnikiem (powinien być w zasadzie liczony podwójnie – raz, czas interesantki, która mogła w tym czasie szukać już wykonawcy płotu, dwa, czas urzędnika [opłacany z podatków], który mógłby w tym czasie robić rzeczy o wiele pożyteczniejsze niż zajmowanie się płotem) – tam dowiedziała się, że musi odwiedzić jeszcze dwa urzędy.
  • Musiał odwiedzić geodetę – urzędnicza hydra skonsumowała: czas na dotarcie do urzędu, pieniądze wydane na dojazd do urzędu, czas spędzony w kolejce w urzędzie, czas spędzony przed urzędnikiem, pieniądze za wydanie mapki (34zł).
  • Musiała odwiedzić Zarząd Dróg Miejskich – urzędnicza hydra skonsumowała: czas na dotarcie do urzędu, pieniądze wydane na dojazd do urzędu, czas spędzony w kolejce w urzędzie, czas spędzony przed urzędnikiem, pieniądze wydane w urzędzie (50zł).
  • Musiała kolejny raz odwiedzić starostwo – urzędnicza hydra skonsumowała: czas na dotarcie do urzędu, pieniądze wydane na dojazd do urzędu, czas spędzony w kolejce w urzędzie, czas spędzony przed urzędnikiem, czas na powrót do domu, pieniądze na powrót do domu.

Zakładając, że udało się jej to zrobić w ciągu jednego dnia (co nie jest do końca pewne) musiało się to wiązać z wzięciem urlopu (w przypadku pracy na etacie) bądź utraty dziennego zarobku (w przypadku osoby prowadzącej jednoosobową firmę). Ja znam ciekawsze pomysły na dzień urlopu niż tour de urząd – mieszkanka Józefowa zapewne też zna, ale została zmuszona, aby w taki właśnie sposób stracić jeden dzień urlopu...

A wszystko to z powodu głupiego własnego płotu na własnym podwórku...

Jeżeli więc (podobno) wolny Obywatel chcący wybudować własny płot na własnym podwórku musi odwiedzić 3 urzędy (w tym 2 bezprawnie), to ile urzędów (zgodnie z prawem oraz bezprawnie wymaganych przez urzędniczą hydrę) musi odwiedzić (podobno) wolny Obywatel chcący wybudować fabrykę zatrudniającą setkę pracowników? I z iloma zbędnymi urzędnikami musi porozmawiać?

 

Na koniec...

Na koniec cytat z Deklaracji Niepodległości, w którym Ojcowie Założyciele tłumaczą prawo Trzynastu Kolonii brytyjskich w Ameryce Północnej do wolności i niezależności od króla Wielkiej Brytanii, Jerzego III:

„(...)Utworzył całą masę nowych urzędów i nasłał tutaj szarańczę nowych urzędników, aby nękali nasz lud i zjadali jego zasoby(...)”

 

 

Maciej Juchno

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka