Klub Konserwatystów Klub Konserwatystów
349
BLOG

Jeżeli wygram, zapłacisz za ten banner!!

Klub Konserwatystów Klub Konserwatystów Polityka Obserwuj notkę 0

Nasi politycy dbają o nasze dobro z całego serca i ze wszystkich swoich sił. Aby nasze dobro było dopieszczone do granic naszej wytrzymałości, nasi politycy zobowiązali nawet producentów różnych towarów, aby informowali nas w swoich reklamach (bądź na swoich produktach) o rzeczach, nie tyle nawet trywialnych, ile powszechnie znanych.

I tak na przykład producenci napojów alkoholowych muszą informować o tym, ile alkoholu zawiera jednostka ich produktu. Producenci wyrobów tytoniowych muszą informować na swoich produktach o tym, która paczka grozi niepłodnością, która śmiercią, a która to jest szkodliwa dla matek karmiących i kobiet w ciąży. Producenci leków zaś, muszą tracić pieniądze na to, aby informować odbiorców reklamy, że przed zażyciem ich produktu należy skonsultować się z lekarzem. Producenci marihuany zaś... a nie, ci muszą jeszcze trochę poczekać na ustawowe określenie swoich obowiązków reklamowych...

Wspaniałomyślni politycy pomyśleli również o tym, żeby, oczywiście znowu dla naszego dobra, na ich materiałach wyborczych była informacja o tym, że materiał został sfinansowany ze środków takiego i takiego komitetu – jakby dla odbiorcy tych materiałów była jakaś różnica w tym, czy książeczka „Polska w budowie” ma taką informację, czy też jej nie ma. Oczywiście złośliwie żartuję. Politycy wymyślili to nie dla naszego, a dla własnego dobra. Dzięki temu mogą donosić jeden na drugiego dla PKW, że materiał tego drugiego nie ma takiej informacji – co ciekawsze jednak, pomimo odmiennych intencji polityków, dla Płatnika, przepraszam, Podatnika, nadal jest wszystko jedno – książeczka „Polska w budowie” zawiera nadal te same bajkowe informacje....

Wróćmy jednak do samej informacji, że materiał został sfinansowany przez komitet...

Po pierwsze, informacja ta niestety w większości przypadków jest NIEPRAWDZIWA. Precyzując, informacja ta prawdziwa jest tylko w przypadku komitetów planktonowych ugrupowań, które nie przekraczają progów wyborczych. Bo tylko te komitety faktycznie płacą za swoje materiały. Za materiały pozostałych komitetów płacą Podatnicy. Tyle tylko, że większości komitetów partii planktonowych nie stać na wielkie kampanie bannerowo-plakatowo-ulotkowe. Wystarczy rozejrzeć się naokoło – wszędzie pełno polityków największych, sejmowych partii. Mikrusów za bardzo nie widać.

Po drugie, bannerowi-politycy wstydzą się faktu, że ich materiał jest sponsorowany przez komitet wyborczy. Stąd informacje o tym fakcie na ich materiałach pisane są zazwyczaj drobnym druczkiem gdzieś na obrzeżach bannera. Białostockim mistrzem wstydliwości, przepraszam, oczywiście mistrzem w ukrywaniu informacji o sponsoringu, jest chyba kandydat PO p. Karol Pilecki – w przypadku 3 reklam wyborczych, na których natknąłem się na p. Karola, aż na 2 informacja o sponsoringu pisana jest jasnym kolorem na jasnym tle... Aczkolwiek dopuszczam możliwość, że to przez piętno pewnej formy daltonizmu musiałem podejść pod sam banner, żeby odkryć tę informację...

Co ciekawe, w przypadku towarów handlowych, oczywiście dla naszego dobra, politycy zdecydowanie i bezwarunkowo określają ile procent powierzchni, bądź też ile sekund w spocie, ma zająć informacja o zawartości alkoholu, grupy społecznej, której szkodzi ta akurat paczka papierosów, czy też konieczności konsultacji lekarskiej...

Jednak w przypadku reklamy wyborczej tę kwestię pozostawiono bez ustawowej regulacji. Podejrzewam, że politycy doskonale wiedzą ile kosztuje każdy centymetr kwadratowy bannera. Po co więc marnować (nawet nieswoje) pieniądze na niepotrzebną informację, skoro można tam wstawić swe, naznaczone piętnem Photoshopa, oblicze.

A oto materiał dowodowy zebrany w czasie podróży do pracy...

 

Zbierając ów materiał dowodowy, popuściłem wodze fantazji i wyobraziłem sobie świat reklamy wyborczej, w której politycy bezwstydnie mówią prawdę...

 

 


Tekst NIE JEST oficjalnym stanowiskiem Fundacji Klub Konserwatystów.


 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka