Klub Konserwatystów Klub Konserwatystów
290
BLOG

Jerzy Jachowicz: Na pontonach NATO do Soczi

Klub Konserwatystów Klub Konserwatystów Polityka Obserwuj notkę 0

Wreszcie  upragniona odwilż. Nie dla wszystkich. Z pewnością nie dla Donalda Tuska. Ale też kilku jego ministrów, na czele z królową biegów wokół otwartego już, ale ciągle nie gotowego na przyjęcie piłkarzy, Stadionu Narodowego. Tego jeszcze nie było. Wszyscy przestraszeni. Aby zasnąć, muszą brać proszki. Dopalaczy, jak dawniej bywało, nie mogą, więc ustawiają się w kolejce po leki refundowane Arłukowicza. A tu ceny pod sam sufit. Głupie relanium warte tyle, co cheeseburger.

Budzą się w środku nocy spoceni, z okrzykiem: „Rekonstrukcja!”. Co za potworne słowo. Sam Bartosz Arłukowicz cały czas leci na pyralginie. Przeszło mu dopiero, jak usłyszał, że jeszcze rekonstrukcji nie będzie. Z tej radości poszli z Bogdanem Zdrojewskim na piwo do knajpy „Leniwy poseł”, na warszawskim Powiślu. Urżnęli się tak, że wszystko im się pomieszało. Arłukowicz usprawiedliwiał się, że nie przeprowadził konsultacji w sprawie Acta, zaś Zdrojewski przeklinał Ewę Kopacz, że go wystawiła z listą leków refundowanych. Przy wyjściu spotkali smutnego Sławomira Nowaka. – Czas się pożegnać –powiedział. – Czemu? – zapytali. Po rekonstrukcji się nie utrzymam – wyjaśnił. - Co ty tam gadasz.

Czytaj dalej na stroniewww.konserwatysci.org

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka