Zdaje się, że od dziś każdy, kto zechce publicznie kląć, bluźnić, spluwać, robić siusiu – jest godnym obywatelem, współtworzącym „najlepszą twarz naszego społeczeństwa”–wedle „Gazety Wyborczej” i Andrzeja Żuławskiego.
Szanowni Państwo!
Jesteśmy świadkami historycznej chwili, Aż dotąd takie rzeczy były nazywane różnie, ale nie chwalone. Od dziś będzie inaczej. Został przekroczony rubikon, nie ten Cezarowy, ale ten z małej litery, szlamowaty i gnoisty – do przekroczenia łatwy, nie wymagający bowiem odwagi, tylko chamstwa. Chamstwo zawsze jest łatwe. Została przekroczona pewna społeczna MIARA i grozi nam, że ta MIARA zostanie zastąpiona przez nowa miarę – miarę Palikota, Teatru Ósmego Dnia i Andrzeja Żuławskiego.
Chyba że nastąpi jakaś zgodna reakcja.
Teraz nie czekam na reakcję Prezesa PiSu- ta już zresztą nastąpiła i jest oczywista. Ludzka – ale i partyjna, a w każdym razie jako taka oceniana. Nie czekam też na reakcje dziennikarzy z „GazWyboru” – ci chyba już postanowili, że będą po stronie szamba i promocję szamba uprawiają.
Czekam na jednoznaczną reakcję tych wszystkich zwolenników PO, którzy się do katolicyzmu przyznają. UWAGA: NIE PRAGNĘ wcale, żeby poparli Prezesa PiSu, w żadnym razie. I UWAGA: nie czekam też na uczoną analizę tego, co czynią obrońcy Krzyża (interpretowanego różnie wskutek partyjnych rozgrywek). CZEKAM NA JEDNOZNACZNE I POWSZECHNE OKREŚLENIE CHAMSTWA I BLUŹNIERSTWA – JAKO CHAMSTWA I BLUŹNIERSTWA, nie zmuszając nikogo do określenia wedle jednego szablonu „kto jest winien, że chamstwo i bluźnierstwo rozlało się jak szambo”. W tej ocenie będziemy się oczywiście różnić. Bądźmy zgodni chociaż co do jednego – że to, co się wczoraj pod tym konkretnym Krzyżem stało wskutek „antykrzyżowej” manifestacji, godne jest potępienia. Że wyzwiska wobec obrońców Krzyża, jakimikolwiek usprawiedliwione pretekstami czy emocjami – godne są potępienia. Że przekroczona została miara. Wszelka DOTYCHCZASOWA miara. I że NIE GODZIMY SIĘ na wprowadzenie nowej miary.
Aczkolwiek, oczywiście, wszystko to nic nowego. Wszak–
Jestem pośmiewisko ludzi i wzgarda pospólstwa.
Wszyscy, którzy mnie widzą, szydzą ze mnie,
Wykrzywiają wargi i potrząsają głowami...
Bo psy mnie opadły, zgraja złoczyńców obstąpiła mnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)