- ŻE GIENERALNIE i mimo wszystko został skazany, co powszechnie ODNOTOWANO, w ten deseń, że wreszcie wymiar sprawiedliwości coś zrobił - skazał.
Ale siedzieć poszedł nie Kiszczak uznany winnym, tylko ten, który sali krzyczał, że Kiszczak jest winny: jak wiadomo, Adam Słomka, za zakłócanie obrad sądu.
Skomentował ktoś sarkastycznie na Rzepie - że to dobrze, że ktoś wreszcie realnie posiedzi za stan wojenny. Szkoda tylko, że jedyną osobą, jaka posiedzi realnie - bedzie ofiara stanu wojennego. Ale i to dobre.
Odnotowano, że skazanie Kiszczaka jest symboliczne. Wsadzenie do paki Adama Słomki - niemniej.
Żebyśmy sobie, [...[przerywnik ogólnopolski]...] nie pomyśleli przypadkiem, że się coś zmieniło.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)